102 osoby oszukane przez fałszywy sklep. Sprawcy grozi do 12 lat więzienia
Mężczyzna miał wyłudzić ponad 260 tysięcy złotych od osób zamawiających ekogroszek i węgiel przez fałszywy sklep internetowy.

Szacowany czas czytania: 01:28
Trzymiesięczny areszt dla Tomasza W.
Sąd Rejonowy w Toruniu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Tomasza W., podejrzanego o liczne oszustwa i poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Mężczyzna miał wyłudzić pieniądze od osób zamawiających ekogroszek i węgiel przez fałszywy sklep internetowy podszywający się pod Polską Grupę Górniczą.
W toku czynności dochodzenia ustalono, że sprawca w celu uwiarygodnienia swoich działań założył sklep PGG, którego strona internetowa (szata graficzna) oraz adresy email przypominały te wykorzystywane przez Polską Grupę Górniczą S. A. Tym samym wprowadził w błąd zamawiających opał co do podmiotu sprzedającego (autentyczności sklepu) oraz możliwości wywiązania się z zaciągniętych zobowiązań (rzeczywistego zamiaru sprzedaży i dostarczenia towaru)
– informuje prok. Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Mężczyzna założył kilkadziesiąt kont bankowych i posługiwał się nieprawdziwymi dokumentami.
102 poszkodowanych i ponad 260 tysięcy złotych strat
Śledczy ustalili, że sprawca działał na terenie całego kraju, a liczba pokrzywdzonych sięga już 102 osób, które straciły łącznie ponad 260 tysięcy złotych. Nie wszyscy pokrzywdzeni odzyskali pieniądze. Prokuratura nie wyklucza, że jest więcej takich przypadków.
Tomasz W. został zatrzymany 2 grudnia przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Usłyszał zarzuty oszustwa i poświadczania nieprawdy w dokumentach, za co grozi mu do 12 lat więzienia. Podejrzany nie przyznał się do winy.
Z uwagi na potrzebę zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawę mataczenia procesowego oraz zagrożenia surową karą pozbawienia wolności, prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Toruniu wniosek o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania
– dodaje Oliver.
Śledztwo w sprawie trwa.