Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Analizujemy formę toruńskich żużlowców. Kibice liczą na drugie zwycięstwo

Dawno toruńscy kibice tak mocno nie czekali na kolejne spotkania "swojej" drużyny żużlowej. Dzisiaj PRES Toruń zmierzy się z Włókniarzem Częstochowa. Mecz odbędzie się na Motoarenie.

fot. Wojciech Strecker/PRES Toruń
fot. Wojciech Strecker/PRES Toruń

Szacowany czas czytania: 03:05

Kibice mocno liczą na „Anioły”, które w tym sezonie są prawdziwą drużyną. Gdy jednemu idzie gorzej, zaraz pojawia się inny lider, który „ciągnie” drużynę. Tak było w Gorzowie, gdzie gorzej zaprezentowali się Emil Sajfutdinow i Robert Lambert, ale za to świetni byli pozostali juniorzy. Zapraszamy na przegląd naszej kadry przed dzisiejszym spotkaniem.

Patryk Dudek

Jak na razie w tym sezonie to nie tylko lider polskiej formacji, ale jeden z liderów całego zespołu. Zdobywa cenne punkty i nikogo już nie dziwią takie spotkania jak to ostatnie w Rybniku, gdzie dał się pokonać przeciwnikom tylko raz. W czwartek z dobrej strony pokazał się w kwalifikacjach do SEC Challenge, a już niedługo pojedzie w warszawskiej rundzie Speedway Grand Prix na PGE Narodowym. Powinien być dzisiaj mocnym punktem w talii Piotra Barona

Robert Lambert

W zeszłym roku lider PRES Toruń i wicemistrz świata. Ten sezon rozpoczął trochę gorzej i na pewno nie jeździ na miarę potencjału. Chociaż w Rybniku wydawało się, że lekko odżył. W pierwszych trzech biegach zdobył tylko pięć punktów, ale w kolejnych dowiózł dwie trójki, zdobywając tym samym łącznie cenne 11 punktów. Miejmy nadzieję, że o meczu z Gorzowem Brytyjczyk już zapomniał – był to jego najgorszy mecz od sezonu 2023.

Jan Kvech

Sympatyczny Czech świetnie wkomponował się do zespołu i robi to, co do niego należy. Nikt od niego nie oczekuje dwucyfrowych wyników, ale ma być solidnym uzupełnieniem seniorskiej ekipy i na razie mu się to udaje. W wyjazdowym meczu w Gorzowie zaliczył swoje najlepsze spotkanie w PGE Ekstralidze, zdobywając 10+1 punktów, w Rybniku zdobył solidną szóstkę z bonusem. Jedyny znak zapytania to jak będzie wyglądać na toruńskim torze. Po spotkaniu przeciwko Betardowi Sparcie Wrocław mówił, że potrzebuje jeszcze się zapoznać z torem. Miejmy nadzieję, że dzisiaj będzie już całkowicie gotowy.

Mikkel Michelsen

Z przytupem wszedł na Motoarenę, a kibice szybko go polubili. Oczywiście za sprawą zdobyczy punktowych. 12+1 i 13+1 to jego bilans z dwóch ostatnich spotkań. Podczas inauguracji w Toruniu też potrzebował chwili na zapoznanie się z torem, który był inny niż podczas sparingów (z powodu pogody), ale ostatecznie zaliczył jedno zero i same dwójki oraz trójki. Po kontuzji nie ma już śladu. Dzisiaj powinniśmy widzieć jego najlepszą wersję.

Emil Sajfutdinow

Miał najwięcej problemów ze wszystkich żużlowców seniorskiej formacji PRES Toruń. Nie mógł dopasować silników do torów. Zaskakująco słabo pojechał w Gorzowie, gdzie zdobył tylko cztery punkty. Nie był zadowolony również po inauguracji na Motoarenie. Zdobył co prawda 10+2 punktów, ale narzekał po spotkaniu w rozmowach z mediami na dopasowanie do toru. W Rybniku zobaczyliśmy starego, dobrego Emila, który jest liderem zespołu. Tylko raz został pokonany przez przeciwników. Pora teraz pokazać ten błysk przed własną publicznością.

Krzysztof Lewandowski i Antoni Kawczyński

Ten pierwszy w Rybniku zdobył cztery oczka. Były to ważne punkty dla niego. Kibice powoli tracili już wiarę w swojego juniora, a on w ostatnim momencie pokazał, że nie można jeszcze spisywać go na straty. Gorzej pojechał Antoni Kawczyński, który za to podczas inauguracji na Motoarenie spisał się dobrze i dorzucił cztery punkty do rywalizacji przeciwko silnym wrocławianom. Kibice bacznie przyglądają się ich poczynaniom i marzą o tym, że chociaż jeden z nich nawiąże do juniorskich wyników Pawła Przedpełskiego.

Początek spotkania w piątek o 20:30 na toruńskiej Motoarenie.

(PS)

Czytaj też pozostałe wiadomości z Torunia i okolic:

Sprawdź również, co się dzieje na naszym radiowym Facebooku:

REKLAMA