Anioły znów zwycięskie. Młodzi i zdolni ze Spały wyjadą z Torunia bez punktów
CUK Anioły miały to spotkanie całkowicie pod kontrolą, a trener mógł dać pograć zmiennikom.

Szacowany czas czytania: 01:36
SMS Spała to zespół złożony z młodych zdolnych zawodników, uczących się siatkarskiego rzemiosła, pod egidą PZPS. Ten zespół zgodnie z regulaminem nie może spaść z ligi. Chodzi o to, aby zawodnicy się ogrywali na wysokim poziomie. Przed tym spotkaniem goście mieli tylko dwa punkty i z bilansem 1-9 zajmowali ostatnie miejsce w lidze.
Początek to bardzo wyrównane spotkanie w wykonaniu obu zespołów. Torunianie jednak zaczęli od stanu 6:6 budować przewagę i przy stanie 10:6 o przerwę musiał prosił trener gości, Maciej Zendeł. To na niewiele jednak się zgrało. Anioły dobrze zagrywały, blokowały ataki przeciwników i wykorzystywały swoje sytuacje. Tercet Surgut, Krysiak i Paolinetti spokojnie sobie radził z mniej doświadczonymi zawodnikami po drugiej stronie siatki.
W drugim secie na parkiecie zameldował się drugi libero torunian, Łukasz Tynecki. To był idealny mecz dla trenera Krysia, aby dać wykazać się zmiennikom. Zza bandy mecz obserwował Łukasz Kalinowski, który przeszedł dopiero co operację z powodu naciągnięcia mięśnia achillesa. W strefie rozgrzewkowej stał za to Jakub Skadorwa, który w meczu przeciwko świdniczanom również naciągnął mięsień, ale niemal od razu wrócił do treningów. Torunianie od początku narzucili tempo i zaczęli uciekać podobnie jak w pierwszym secie przy wyniku 6:6.
Ostatnia partia wydawała się już tylko formalnością. Tym razem na parkiecie w jej połowie pojawił się Łukasz Sternik. Ten set był bardziej wyrównany. Spała lepiej zagrywała, a torunianie popełniali błędy. W pewnym momencie było już nawet 21:18 dla gości. Wtedy na przerwę zdecydował się Marcin Kryś. To podziałało. Torunianie wrócili na dobre tory zmniejszając stratę, a potem siłą rozpędu domykając seta i cały mecz. To dziewiąte z rzędy ligowe zwycięstwo Aniołów!