Apator nie wygrał ani jednego biegu. Stal górą na Motoarenie
Za nami kolejne spotkanie żużlowej PGE Ekstraligi.

Szacowany czas czytania: 01:16
To nie była udana niedziela dla fanów Apatora Toruń. Stal Gorzów wygrała na Motoarenie za trzy punkty. Anioły nie były w stanie wygrać w tym meczu ani jednego biegu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 50:40 dla gości, którzy zdobyli także punkt bonusowy.
Aż 11 biegów w trakcie niedzielnego spotkania zakończyło się remisami. Pozostałe wygrała Stal, w tym te najważniejsze: w czternastym wyścigu goście pokonali Anioły 5:1 i wtedy wszystko było już jasne.
Najlepiej dla Torunia jechał Robert Lambert, który w 6 gonitwach zdobył 15 punktów. Patryk Dudek przywiózł z trzech startów tylko jedno oczko, poniżej oczekiwań pojechał także Emil Sajfutdinow. Startował 6 razy, przywiózł osiem punktów.
Pięć razy pod taśmą pojawił się Paweł Przedpełski i zdobył w sumie 9 punktów. W tym sezonie drużynie brakuje także punktów od juniorów. Dwa oczka to zdobycz Krzysztofa Lewandowskiego.
Z kolei Stal cieszyła się z jazdy Martina Vaculika (13 punktów w pięciu gonitwach). 11 oczek zdobył Anders Thomsen, a 10 Oskar Fajfer.
Podsumowując dodajmy, że w dwumeczu ze Stalą, Apator przegrał 79:101.
W tabeli PGE Ekstraligi Apator Toruń jest na piątym miejscu. Pojechaliśmy osiem spotkań i zdobyliśmy w nich sześć punktów. Na plecach czujemy oddech Falubazu, który także ma tyle samo oczek, a jeden odjechany mecz mniej.
W terminarzu przed Aniołami teraz spotkanie z Unią Leszno. To będzie wyjazdowy pojedynek, który odbędzie się 22. czerwca. W pierwszym meczu wygrał Apator 59:31.
MM
Czytaj też: Energa Manekin w Lotto Superlidze. Konrad Kulpa podsumowuje sezon