Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Apator Toruń. Ilona Termińska: „Z nadzieją patrzymy na przyszłość”

Apator pokonał Stal, zdobywając cenne trofeum. O sukcesie i planach na przyszłość rozmawialiśmy z Iloną Termińską, prezes Apatora.

Szacowany czas czytania: 03:36

Apator Toruń z brązowym medalem PGE Ekstraligi

Apator Toruń zdobył brązowy medal PGE Ekstraligi, pokonując na Motoarenie Stal Gorzów 54:36, co w sumie (w dwumeczu) dało przewagę 100:79. O tym więcej pisaliśmy tutaj: Apator Toruń zdobywa brązowy medal PGE Ekstraligi!

W naszym studiu gościliśmy Ilonę Termińską, prezes Klubu Sportowego Apator.

Różnie bywało na początku sezonu i w środku. Różne scenariusze nam pisano – nie wszystkie były tak pozytywne, jak ten. Natomiast fajnie, że udało się! – mówi Ilona Termińska.

Ambicje klubu rosną

Podczas rozmowy nie zabrakło wątku juniorów i ich sobotniego występu:

Juniorzy pokazali, co potrafią robić na naszym torze. Było to pozytywne zaskoczenie dla wielu kibiców. My na to czekaliśmy długi czas, na te ich obudzenie. To jest ciężka praca – zarówno samego zawodnika, jak i teamu, trenerów, wszelkiego rodzaju wsparcia technicznego, psychologów. Myślę, że ten początek, który został poczyniony, będzie się przekładał na przyszły sezon. 

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jakie cele na przyszłość stawia sobie klub – czy myśli już o złocie albo srebrze?

Najważniejsze są ambicje, a ambicji zawodnikom nie brakuje. Wszystko jest w zasięgu ręki i w zasięgu ich wyników sportowych. Z nadzieją patrzymy na przyszłość. 

Paweł Przedpełski pożegnał się z kibicami z Torunia

Ilona Termińska zaznaczała, że nasz rywal w walce o trzecie miejsce to przeciwnik, który potrafi się zmobilizować, a w skład Stali wchodzą bardzo dobrzy zawodnicy:

Należało nie tyle obawiać się, co szanować swojego przeciwnika i myślę, że nasi zawodnicy to zrobili i dzięki temu ten wynik jest taki dobry. To, że wygraliśmy na wyjeździe jest wspaniałe, bo tego nam brakowało. 

Sobotnie spotkanie było ostatnim, w którym mogliśmy oglądać Pawła Przedpełskiego w barwach toruńskiego klubu. W jakich relacjach klub rozstał się ze swoim wychowankiem?

Bardzo szanuję Pawła, bardzo go lubię – również prywatnie. Natomiast musi się odbudować, musi zbudować swój potencjał. Żadna droga nie jest zamknięta, wszystko się może zdarzyć. Nie raz, nie dwa do klubu wracają zawodnicy, którzy z niego odchodzili. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. 

Apator Toruń: zmiany w składzie

Podczas sobotniej rywalizacji klub ogłosił, że w przyszłym sezonie do drużyny dołączy Jan Kvěch.

Wiadomo, że Grand Prix to jest też inna ranga zawodów, trochę inaczej są tory przygotowywane, ale potencjał zawodnika już widać. Widać, że chce walczyć, osiągnąć sukces. Z drugiej strony – dla zawodników w U24 to jest potężne narzędzie do zbudowania swojej pozycji na przyszłość.

Wiemy również, że szeregi toruńskiej drużyny zasili Mikkel Michelsen, który obecnie mierzy się z poważną kontuzją:

Zawodnik jest pod pełną opieką. Wraca do zdrowia. Czekamy, żeby już niedługo pojawił się na treningach. 

Spojrzenie w przyszłość

W walce o trzecie miejsce znakomitą formę zaprezentował Robert Lambert, który – ku uciesze kibiców – podpisał z toruńskim klubem kontrakt nie na rok, ale na dwa lata. Czy taki kontrakt sugeruje, że klub zostanie w rękach obecnych właścicieli na dłużej?

Na to wygląda. Wiążemy się z zawodnikami, oni z nami. Bardzo często wiążą się z nami, bo dajemy gwarancję. To jest taki długoterminowy plan na nasz klub. 

Przygotowujemy się do rozmów sponsorskich, przedstawienia naszej oferty, sprzedaży karnetów i zachęcenia kibiców do tego, żeby być z nami cały sezon. 

Z Iloną Termińską, prezes toruńskiego klubu, rozmawiał Mariusz Składanowski. Poniżej znajdziecie całą rozmowę:

(KGB)

Czytaj też pozostałe wiadomości z Torunia:

Mirosław Ziętarski: „Myślę, że chcemy tą osadą powalczyć w Los Angeles”

Z Warszawy do Obrowa. Pod Toruniem zaparkował Naukobus z Centrum Nauki Kopernik

Policja rozbiła grupę narkotykową! Zobacz nagranie z zatrzymania

REKLAMA