Bal maturalny w Toruniu to wciąż wielkie wydarzenie dla maturzystów
Styczeń to czas kiedy maturzyści przygotowują się do pierwszego w swoim życiu balu. Sprawdziliśmy czy nauka tańca idzie w parze z nauką do matury.

Szacowany czas czytania: 01:57
Wymyślne kreacje, garnitury i nauka tańca. To niezawodny znak, że tegoroczni maturzyści przygotowują się do Balu Maturalnego (100-dniówki). Nauczyciele zgodnie podkreślają, że co roku 100-dniówka cieszy się ogromną popularnością, z zachowaniem szacunku do tradycji. Odwiedziliśmy VII LO w Toruniu, by zapytać uczniów i uczennice, jak idą ostatnie przygotowania. Nie da się ukryć, że o wiele poważniejsze są w przypadku uczennic, które planują swoje kreacje od dłuższego czasu:
Garnitur już dawno wybrany, jakoś tak nie martwiłem się o wybór garnituru, bo już miałem pół roku temu wybrany.
Jeśli chodzi o dobór sukni, to myślę, że każdy ma swój styl. Ja osobiście lubię sukienki z gorsetami, więc ja akurat taką wybrałam, ale widziałam na różnych platformach, że jednak takie balowe, księżniczkowe są w modzie.
Kreacja już dawno wybrana. Jeszcze tylko fryzjer, kosmetyczka i paznokcie. Mam też dwie pary butów na zmianę. Ostatnie poprawki i można się bawić.
Od dawna już wszystko gotowe i wybrane. Teraz uczymy się poloneza pod okiem naszych wuefistów. Cieszę się, że nie jest to jakiś mocno skomplikowany taniec, aczkolwiek wymaga dużego poczucia rytmu, którego nie każdy ma i czasami to różnie wychodzi. Jaki będzie efekt końcowy? Zobaczymy na balu.
Niestety, jako że nie samą zabawą żyje człowiek, bal maturalny ma przede wszystkim przypominać o zbliżającym się egzaminie dojrzałości. Sprawdziliśmy więc, czy w parze z nauką tańca idzie nauka do matury:
Poważnie podeszłam, bo ja się uczę już od wakacji tak naprawdę, więc dosyć intensywnie.
Ja najbardziej się uczę historii, bo jest tego materiału najwięcej i po prostu powtarzam sobie od pierwszej klasy tak naprawdę materiał. Przerabiam podręcznik temat po temacie.
U mnie bardzo dobrze. Uczę się historii, angielskiego i rzeczy na podstawową maturę.
Od września mówiłam sobie, że będę się uczyć co miesiąc, więc nie uczyłam się. Teraz, od studniówki, chyba czas zacząć naukę na poważnie, już tak przyłożyć się.
Trochę materiału musiałam nadrobić, bo zlekceważyłam parę przedmiotów. Zapisałam się na korepetycje, trochę testów rozwiązuję.
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczni maturzyści z VII LO w Toruniu na poważnie podchodzą do przygotowań przed balem i maturą. Zatem pozostaje nam tylko życzyć dobrej zabawy i powodzenia na maturach.