Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Bartosz Szymanski: „Wybraliśmy najgorszy wariant dla zajezdni MZK w Toruniu”

Toruński społecznik i działacz samorządowej opozycji odwiedził naszą redakcję. Zabrał głos w sprawie wielomilionowej inwestycji i planów rozbudowy MZK w Toruniu.

mzk w Toruniu, społecznik
Bartosz Szymanski fot. Artur Stochla

Szacowany czas czytania: 01:47

Kość niezgody

W piątek (04.07) magistrat wraz z MZK w Toruniu ogłosił pozyskanie środków na budowę nowej zajezdni tramwajowej i modernizację torowisk. Realizacja inwestycji rozpocznie się jeszcze w lipcu b.r. i zakończy (wg. planu) w 2029 roku. Zdaniem władz miasta wpłynie to znacząco na rozwój komunikacji miejskiej w Toruniu. Innego zdania jest Bartosz Szymański, toruński społecznik, który w rozmowie z naszym reporterem, Arturem Stochlą, podkreślał, że lokalizacja nowej zajezdni tramwajowej (przy ul. Łukasiewicza) budzi wiele wątpliwości:

Mieliśmy do wyboru pozostawienie zajezdni przy ul. Legionów i takie były początkowe plany. Wynikało to z pewnego dokumentu dla Torunia. Dodatkowo mieliśmy taki wariant jeszcze w 2014 roku, żeby zajezdnia była na Rubinkowie. Fajnie by się to wszystko zgrywało, żeby tramwaje i autobusy nie woziły pustego powietrza, bo ruszałyby z Rubinkowa, gdzie masa ludzi mieszka. Wybraliśmy wariant, moim zdaniem, najgorszy.

MZK w Toruniu

Podczas rozmowy o przyszłości MZK w Toruniu nie mogło zabraknąć tematu związanego ze skomunikowaniem lewobrzeża z prawym brzegiem Wisły. Jeszcze podczas kampanii prezydenckiej w 2024 roku obecny Prezydent zapowiedział analizy i próby zwiększenia komunikacji w tym obszarze miasta. Zdaniem Szymańskiego koncepcja wybudowania kolejnego mostu i tym samym połączenia obydwu brzegów tramwajem jest nieopłacalna dla miasta:

Powinno się powiedzieć wprost, że tramwaj na lewobrzeże będzie bardzo kosztowny. Raz, że nie ma specjalnie miejsca, dwa, jest bardzo złożona struktura własności, plus tory kolejowe. Sama myśl o tym, żeby funkcjonowała osobna infrastruktura (zajezdnia) z wozami technicznymi, nie ma sensu.

Zdaniem Szymańskiego najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji byłoby stworzenie dobrze funkcjonującej siatki połączeń autobusowych:

Uważam, że lepiej byłoby zbudować dobrą siatkę połączeń autobusową, żeby sprawnie przemieszczała się po lewobrzeżu i przewoziła ich na prawą stronę. Po drugiej stronie też, żeby to wszystko odpowiednio funkcjonowało, z dobrą częstotliwością, to by najpewniej wystarczyło.

REKLAMA