Błażej Król: Nie chcę już chować się za metaforami
Błażej Król już w niedzielę pojawi się na scenie toruńskiej Odnowy. Najpierw jednak zachęcamy do wysłuchania rozmowy Mariusza Składanowskiego z artystą.

Szacowany czas czytania: 01:58
Mariusz Składanowski: Halo, cześć. Mariusz Składanowski Radia Gra z Torunia. Dziesięć lat temu, mniej więcej w tym okresie miałem okazję w Toruniu na specjalnej konferencji ogłaszać, kto zostaje kolejnym laureatem Nagrody Artystycznej Miasta Torunia imienia Grzegorza Ciechowskiego po czym w grudniu spotkaliśmy się na koncercie, kiedy wręczaliśmy ci nagrodę. Dziesięć lat minęło.
Błażej Król: Już dziesięć?
Aż ciężko sobie to wyobrazić.
No strasznie, strasznie dziwnie. No jestem zaskoczony. Dzisiaj wspominałem właśnie tę sytuację i tę nagrodę i jakie to wyjątkowe było dla mnie. No bo, bo jest to wyróżnienie bardzo nobilitujące i wyjątkowe.
Dziesięć lat minęło. Co Błażej Król Anno Domini dwa tysiące dwadzieścia pięć powiedziałby temu sprzed dziesięciu lat?
Nie przestawaj robić, pisać piosenki. Może teraz skup się bardziej nad formą. Ale raczej nie zmieni zbyt dużo. Raczej byłyby to… Chociaż może nie, nie zaburzajmy tej trajektorii. I te maszyny, które przenoszą nas w czasie, mogą trochę nakomplikować. Raczej bym obserwował i poklepał go bym po plecach.
Dziesięć lat minęło. Wtedy spotkaliśmy się w Od Nowie. Zaglądałeś jeszcze do tej Od Nowy. Teraz, właśnie w Toruniu, rozpoczynasz trasę koncertową promującą nową płytę. Ale raptem kilka tygodni temu, także w Toruniu, na festiwalu Nada wspólnie z Kaśką Nosowską wystąpiłeś na ostatnim koncercie waszego wspólnego projektu. Coś się kończy, coś się zaczyna. I nieprzypadkowo pytam właśnie o ten projekt, bo pewnie to potwierdzisz, ale współpraca z Kaśką wpłynęła także na ten materiał, który pojawił się 26 września.
Oczywiście, że tak. Tak.
Jak byś określił ten wpływ? Co zmieniło się w twoim postrzeganiu pisania, komponowania?
Bardziej zacząłem pisać fabularnie, zastanawiać się, żeby już w kolejnej strofie nie odciągać odbiorcy od tego, o czym piszę, czyli bardziej sfokusowałem się na fabule. Co jeszcze? No nie chcę już chować się za metaforami, jakimiś parabolami i innymi kwiecistymi formami. Po prostu idę w prostotę. Idę w emocje, w temperatury, których doświadczam teraz, w wieku czterdziestu jeden lat.
Całą rozmowa z Błażejem Królem do osłuchania poniżej: