Kariera po karierze Przemysława Karnowskiego. Dostał pracę w NBA!
Był jedną z wielkich nadziei polskiej koszykówki. U boku Matuesza Ponitki w 2010 roku zdobywał młodzieżowe wicemistrzostwo świata do lat 17. Postawił na bycie trenerem i wygląda na to, że spełnia się w tym znakomicie.

Szacowany czas czytania: 02:05
Urodzony w Bydgoszczy, ale pierwsze koszykarskie nauki pobierał w Toruniu od swojego ojca. Potem reprezentował SMS Władysławowo i Siarkę Tarnobrzeg, aby ostatecznie wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie w barwach Gonzagi walczył w słynnej uniwersyteckiej lidze NCAA. W 2017 roku zagrał nawet w jej finale.
W tamtym sezonie był z resztą wśród pięciu centrów nominowanych do nagrody Kareema Abdula Jabbara. W NCAA udało mu się wygrać 137 meczów, co wydaje się szczególnie trudne, gdyż najlepsi koszykarze już po roku w NCAA dołączają do NBA.
Wydawało się, że dla Przemysława Karnowskiego NCAA też będzie przedsionkiem do gry w NBA. Polaka jednak mocno trapiły kontuzje i w lidze akademickiej spędził aż pięć lat.

W najlepszych momentach swojej gry dla Gonzagi Karnowski był pod koniec trzeciej dziesiątki w rozmaitych mockdraftach NBA, czyli przewidywaniach właściwego draftu NBA, z którego do najlepszej ligi świata co roku wchodzi 60 koszykarzy. Ogromnym atutem Polaka były warunki fizyczne. Mierzy 216 centymetrów, ważył wtedy 130 kg. Po serii kontuzji nie był już jednak łakomym kąskiem dla klubów NBA. Koszykarz był reprezentantem starej szkoły mniej wszechstronnych środkowych, co bardziej predystynowało go jednak do gry w Europie.
Faktycznie Karnowski wrócił na Stary Kontynent. Próbował grać w barwach MoraBanc Andorra w najsilniejszej europejskiej lidze – ACB. Potem był wypożyczony do Motakit Fuenlabrady. W obu klubach łącznie zaliczył tylko 23 występy. Potem nastąpił powrót do Polski i umowy z Polskim Cukrem Toruń, a także Zastalem Zielona Góra.
W 2023 roku Przemysław Karnowski zakończył karierę koszykarza. Nigdy tego oficjalnie nie ogłosił, ale to właśnie wtedy został asystentem trenera w drużynie NCAA – Arizona Wildcats. Warto dodać, że pierwszym szkoleniowcem jest Tommy Lloyd, były asystent w Gonzadze, w której przez pięć lat grał.
Teraz zza oceanu przybyły do nas kolejne świetne wieści. Jak się okazuje Karnowski mocno wciągnął się w wir pracy trenerskiej. Nie ma zbyt wielu Polaków, którzy pracują w NBA. Rafał Juć jest skautem Denver Nuggets, Bronisław Wawrzyńczuk pracuje w Los Angeles Lakers, a teraz do polskiej kolonii w najlepszej lidze świata dołączył właśnie torunianin, który został trenerem w zespole Atlanty Hawks, gdzie jeśli wszystko pójdzie dobrze będzie pracował z tak świetnymi zawodnikami jak Kristaps Porzingis czy Trae Young. Na razie został zakontraktowany na ligę letnią NBA. Wcześniej jako asystent trenera w Washington Wizards pracował Marcin Gortat.