Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Czy uda się opanować reklamowy chaos na toruńskiej starówce?

Miasto zmienia przepisy. Na razie podwyższono opłaty za wystawianie tak zwanych potykaczy, których najwięcej napotkamy na terenie starówki i w okolicach Szerokiej.

Szacowany czas czytania: 00:38

Zmieniły się jednocześnie – i to ponad trzykrotnie – kary za nielegalne lub nieestetyczne ruchome reklamy i nielegalne plakaty. Radni liczą, że w ten sposób ograniczymy ilość reklam i aktywność przedsiębiorców, którzy nielegalnie, a często także nieestetycznie promują swoje interesy.

Jak wprowadzone zmiany ocenia miejski konserwator zabytków?

Mówiła Mirosława Romaniszyn – miejski konserwator zabytków w Toruniu.

Co o ruchomych reklamach, tak zwanych potykaczach, sądzą spacerujący po ulicy Szerokiej mieszkańcy i turyści?

Rozmawiała Marta Manerowska.

Miasto nie chce jednak iść na wojnę z wszystkimi przedsiębiorcami, Biuro Toruńskiego Centrum Miasta zapewnia, że prowadzi dialog z torunianami prowadzącymi biznesy na starówce:

Mówiła Aleksandra Iżycka z BTCMu.

(Michał Mrozek, Radio GRA)

REKLAMA