Czy zajezdnia tramwajowa w Toruniu spłonie od ISKRY? [FELIETON]
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia z naszego miasta.

Szacowany czas czytania: 00:54
Zajezdnia Trwamwajowa z nowym
Władze miasta chyba skonsultowały się z lekarzem lub farmaceutą, którzy wiedzą, co zrobić, gdy konar nie może zapłonąć i powstał pomysł na ISKRĘ, która z założenia ma rozpalić miasto i mieszkańców. Projekt zakłada utworzenie kreatywnej przestrzeni w Zajezdni Tramwajowej na Bydgoskim Przedmieściu. Założenie brzmi ciekawie, fajny pomysł, ale mam obawy co do jego wykonania. W Toruniu mamy wiele instytucji, które miały służyć mieszkańcom i rozbujać miasto, a gdyby nie ściany, to hulałby tam wiatr. Podobna przestrzeń sprawdziła się w Poznaniu, ale do Poznania nam daleko i to nie tylko w kontekście odległości. Dlatego podchodzę z dystansem do pomysłu ISKRY. Tym bardziej, że z ogniem nie ma żartów. Ostatnio byłem świadkiem, jak klient restauracji rzucił niedopałek papierosa na podłogę. Oburzony kelner zapytał go, czy robi też tak w domu? Odpowiedział: robiłem, ale nie mam już domu… .
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!