Dialog nie dla wszystkich? Ostre słowa: „Zostało zrobione wielkie nic”
W ostatnich dwóch dniach w Toruniu odbywał się 2. Kongres Dialogu.

Szacowany czas czytania: 01:28
Uczestnicy rozmawiali o Strategii Rozwoju Torunia. Odbyła się otwarta debata o wizji rozwoju miasta, a także o dobrych praktykach i doświadczeniach w samorządzie. W trakcie drugiego dnia odbyło się osiem warsztatów partycypacyjnych.
Kongres był również finałem głosowania mieszkańców na projekty w ramach Budżetu Obywatelskiego w 2026 roku.
Sama organizacja kongresu wzbudziła pewne kontrowersje. Odbywał się on w trakcie dni roboczych, w godzinach, w których większość torunian jest w pracy. Organizatorzy nie zapewnili również transmisji online. To spowodowało, że tak naprawdę kongres był dla nielicznych.
– Jeżeli chcemy trafić do wszystkich mieszkańców, to raz, że nie organizujemy tego w ciągu tygodnia w godzinach pracy, a jeżeli już takie coś robimy, to powinniśmy zapewnić przynajmniej transmisję live gdzieś na stronach Urzędu Miasta, żeby do większej ilości osób to dotarło. Bo jeżeli nie, to w zasadzie gadamy tylko w swoim gronie i to nie ma żadnego przełożenia. Przeczytałem dokładnie raport i po roku w zasadzie mogę powiedzieć, że zostało zrobione wielkie nic. Jestem też zaskoczony tym, że tak mało osób bierze udział w tym kongresie. Myślę, że znacznie mniej niż pięćset osób. Gdyby wyłączyć tak naprawdę sprowadzone dzieci ze szkoły, które tutaj przyszły w ramach zajęć urzędników, no to byłaby to tylko garstka osób
– mówił w rozmowie z reporterem Radia GRA, społecznik i kandydat na prezydenta Torunia w wyborach w 2023, Bartosz Szymanski.
Nie ulega wątpliwości, że idea kongresu jest słuszna. Warto jednak zadbać, aby mogło w nim wziąć udział jak najwięcej mieszkańców naszego miasta.