Dlaczego na Chrobrego spłonęły auta? Jeden z właścicieli napisał co się stało
Pożar aut przy Chrobrego mógł być spowodowany celowo przez osoby trzecie.

Szacowany czas czytania: 02:22
W piątek pisaliśmy na naszym portalu o dwóch autach, które spłonęły między blokami przy ulicy Chrobrego. Dzisiaj, w sobotę, skontaktowali się z nami bliscy właściciela jednego z aut. Jak się okazało, według nich auto zostało podpalone celowo.
O sytuację zapytaliśmy toruńską Straż Pożarną, która świeżo po wydarzeniu jeszcze nie znała powodu pożaru.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy o 0:30, na miejscu zastaliśmy pożar 2 aut osobowych na parkingu miedzy blokami. Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, ale oba samochody spaliły się całkowicie. A auto stojące obok, prawdopodobnie od wysokiej temperatury, zostały nadpalone. Mowa o tylnym zderzaku. Na miejscu była również policja. Działania zakończyliśmy o 2:31
– mówiła w rozmowie z nami mł. bryg. Aleksandra Starowicz z KM PSP w Toruniu.
Właściciel Hondy, jednego z dwóch aut, które zostało spalone, za namową bliskich i internautów założył zbiórkę, w której zbiera na nowe auto. Jak się okazało, miał ogromnego pecha, bo pojazd kupił kilka godzin przed pożarem.
Poniżej opis sytuacji okiem Pana Nikodema, właściciela spalonej Hondy. Po oględzinach okazało się, że auto zostało celowo podpalone.
20.11.2025 kupiłem pierwszy w życiu samochód: Hondę Civic VIII (UFO) za 16 000 zł. Około 19-20 wróciłem nim pod blok, zaparkowałem i poszedłem do mieszkania. Byłem szczęśliwy, dumny i podekscytowany. To był mój pierwszy własny samochód. Następnego dnia, 21.11.2025, o 6:40 zapukała do mnie policja.
Usłyszałem tylko:
– Dzień dobry, czy jest pan właścicielem Hondy?
– Tak… a coś się stało?
– Spłonęła.
W pierwszej chwili myślałem, że to jakiś absurd, że może jeszcze śpię. Minęło przecież kilka godzin od zakupu. To było jak koszmar na jawie. Po krótkich oględzinach pojechałem na komisariat złożyć wyjaśnienia. Poinformowano mnie, że o 12:00 odbędą się oględziny biegłego z zakresu pożarnictwa. Okazało się, że przyczyną pożaru było celowe podpalenie auta w trzech miejscach. Nie tylko mój samochód ucierpiał — podpalono również stojące za nim BMW, które spłonęło doszczętnie, oraz Volkswagena, w którym podjęto nieudaną próbę podpalenia. Sprawca nie jest znany. Nie mam pojęcia, dlaczego ktoś to zrobił. Nie mam wrogów, nie mam konfliktów z sąsiadami. Nikt z moich znajomych nawet nie wiedział, że dzień wcześniej kupiłem auto. To czysty, brutalny pech.
Teraz przed Panem Nikodemem formalności związane ze spalonym autem. Jak pisze: – Straciłem coś, na co długo pracowałem i z czego zdążyłem cieszyć się tylko przez godzinę. Teraz czeka mnie jeszcze utylizacja spalonego auta, uporządkowanie miejsca pożaru oraz wszystkie sprawy urzędowe związane z wyrejestrowaniem pojazdu.
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!