Dwa mecze, dwie przegrane. Trudny start sezonu FC Toruń
FC Toruń nadal bez zwycięstwa w nowym sezonie.

Szacowany czas czytania: 00:49
W piątek torunianie zmierzyli się z Rekordem Bielsko-Biała. Choć było to jedno spotkanie, to patrząc na grę zespołów można było się poczuć, jakby się było na dwóch oddzielnych pojedynkach.
W pierwszej połowie ciekawych akcji było jak na lekarstwo. W 18. minucie Martin Dosa sprokurował rzut karny, szósty raz faulując. Na 10 metrze piłkę położył Remigiusz Spychalski, ale nie pokonał bramkarza gospodarzy.
W drugiej połowie wszystko się zmieniło. Mecz nabrał intensywności, a bramkarze mieli co robić. Dobre interwencje Kevina Kollara jednak zdały się na nic. FC Toruń w pięć minut straciło trzy gole i dopiero na 10 minut przed końcem wzięło się do pracy, zdobywając dwie bramki. Jednak na nic się to zdało i ambitni podopieczni Dmytro Kameko wracali do domu bez punktów.
Rekord Bielsko-Biała – FC Reiter Toruń 4:2 (0:0)
1:0 Dosa (23. min.)
2:0 Spellanzon (24. min.)
3:0 Dosa (28. min.)
3:1 Spychalski (30. min.)
4:1 Haraburda (30. min.)
4:2 Kollar (33. min.)