Dworzec w Toruniu nie zachęca do podróży? Jest alterantywa! [FELIETON]
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia z naszego miasta.

Szacowany czas czytania: 00:51
Dworzec w Toruniu zaskoczył pasażerów!
Nasze miasto nie ma szczęścia… do dworców. Złośliwi mówią, że to z winy samorządu, który nie chce, żeby ludzie opuszczali Toruń. Mamy: Dworzec „usterka” Główny, gdzie często coś nie działa. Dworzec Wschodni, ale niewiele się tam dzieje. Wreszcie Dworzec Miasto, który po remoncie wnętrzem przypomina wyjątkowo niesympatyczną przychodnię. Do tego Dworzec Katarzynka, który owszem jest, ale nie można do niego dojść.
Zatem cała nadzieja w samorządzie województwa, który otrzymał żaglowiec. Jedyny problem polega na tym, że nie będzie wypływał z toruńskiej przystani AZS-u, a z Gdyni, dokąd najlepiej dojechać pociągiem… Ostatnio jechałem jednym opóźnionym i podczas kontroli biletów pasażer mówił do konduktora: „pan chce ode mnie bilet?! To niemożliwe, zgodnie z rozkładem to mnie tu nie ma, siedzę w domu i jem kolację!”
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!