Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Dziennikarz z Torunia postrzelony wiatrówką. Nie jest jedynym pokrzywdzonym

Na skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej i Traugutta tajemniczy strzelec celuje do motocyklistów. Ucierpiał m.in. toruński dziennikarz.

Szacowany czas czytania: 02:33

Dziennikarz portalu o2.pl z Torunia, Marcin Lewicki, w ostatnim czasie opublikował na swoim profilu na Facebooku informację, że jadąc motocyklem dostał metalowym przedmiotem w oko. Miało to miejsce 15 sierpnia na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej, Traugutta i Bulwaru Filadelfijskiego. Stał na światłach, odsłonił szybkę od kasku z powodu panującego upału i wtedy doszło do zdarzenia. Okazało się, że w oku mężczyzny znalazł się śrut od wiatrówki.

Sprawą zajął się Rafał Strzelec z portalu o2.pl. Jak się okazuje, w tym miejscu wcześniej dochodziło do podobnych incydentów, i co ciekawe, ich ofiarami byli właśnie motocykliści. Marcin Lewicki skierował apel do społeczności Facebooka prosząc o kontakt, z prośbą o informacje na temat zdarzenia. Zgłosiło się do niego kilku poszkodowanych w podobny sposób.

Jeden z nich zlokalizował strzelca w oknie pobliskiej kamienicy. W rozmowie z o2.pl mówił: – Panowie z policji poszli tam ze mną. Kontaktowali się z sąsiadami. Sprawdzili, które drzwi są właściwe. Popukali, ale nikt nie otwierał – relacjonuje.

Jak się okazuje policjanci chcieli zakwalifikować zdarzenie jako losowe, ale ostatecznie sprawdzili zgłoszenia z poprzednich dni.

Zapytaliśmy Komendę Miejską Policji w Toruniu o tę sytuację.

– Policjanci prowadzą postępowanie dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu motocyklistów, do których najprawdopodobniej, jak wskazuje zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy, oddano strzały z broni pneumatycznej, na którą nie jest wymagane pozwolenie. Do sytuacji tych doszło w dniach 14, 15 i 18 sierpnia br. w Toruniu na skrzyżowaniu ulic Traugutta i Warszawskiej.

– Dotychczas w sprawie wykonano czynności procesowe m.in. przyjęto zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw, przesłuchano świadków, dokonano przeszukań lokali. Kryminalni prowadzą także działania operacyjne, które mają na celu ustalenie sprawcy. Dotychczas nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutów. Czynności śledczych trwają, a policjanci sprawdzają każdy przekazany sygnał, m.in. przeszukali mieszkania w pobliskiej kamienicy, które mają okna wychodzące w kierunku skrzyżowania, gdzie doszło do incydentów, weryfikowane są informacje uzyskane od świadków.

– mówi w rozmowie z Radiem GRA asp. Dominika Bocian, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Sprawa trafiła już do toruńskiej Prokuratury. – Trafiła ta sprawa do nas. Pracujemy nad nią, ale nie mamy jeszcze ustalonego sprawcy – mówi nam prok. Andrzej Kukawski, Rzecznik Prasowy Prokuratora Okręgowego w Toruniu.

Dopóki sprawca nie zostanie zatrzymany, motocykliści jednak powinni omijać to miejsce szerokim łukiem. Marcin Lewicki toczy walkę o oko. Na ten moment jest po dwóch operacjach.

– Moi Drodzy, jestem po drugiej operacji oka, która trwała prawie 10 godzin. Dostałem masę słów wsparcia i pytań, na które na pewno odpiszę! Wybaczcie jednak, jeżeli nie odezwę się od razu! Mogę tylko potwierdzić, że z oka wyjęto mi śrut od wiatrówki. Na wpis z podziękowaniami przyjdzie jeszcze czas (a mam Wam za co dziękować!). Na razie jednak walczę!

– napisał dziennikarz na Facebooku.

REKLAMA