Dziki zwyciężają w Toruniu po emocjonującej końcówce
Dziki Warszawa pokonały Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 83:82 w niezwykle zaciętym spotkaniu 26. kolejki ORLEN Basket Ligi. O losach meczu zdecydowały ostatnie sekundy, a bohaterem końcówki mógł zostać Arik Smith, jednak jego rzut nie trafił do kosza.

Szacowany czas czytania: 01:11
Przewaga Dzików i gonitwa Pierników
Spotkanie OBL w piątkowy wieczór w Arenie przy Bema w Toruniu rozpoczęło się od nerwowej gry obu zespołów, jednak to goście z Warszawy szybciej opanowali sytuację. Po pierwszej kwarcie Dziki prowadziły 20:14. Skuteczna gra pozwoliła stołecznej drużynie osiągnąć w końcu 10 punktów przewagi. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 41:31 dla ekipy z Warszawy.
Po zmianie stron Dziki utrzymywały dystans, kończąc trzecią kwartę z przewagą 62:52. Gospodarze jednak nie zamierzali się poddawać. W ostatniej części meczu Twarde Pierniki bardziej zdecydowanie ruszyły do odrabiania strat.
Czytaj też: Hit na start! Znamy skład PRES Toruń na mecz z Motorem Lublin
Decydujące sekundy i minimalne zwycięstwo
W końcu Twarde Pierniki dopadły rywali. Wpadły rzuty Kuliga i Cousinsa, a Arik Smith wyprowadził nas nawet na prowadzenie. Na 45 sekund przed końcem meczu przewagę gościom zapewnił jednak Oguama. Ostatnie sekundy były niezwykle emocjonujące. Bohaterem mógł zostać Arik Smith, który próbował rzutem z połowy boiska odwrócić losy spotkania, jednak piłka tylko otarła się o obręcz. Ostatecznie Dziki Warszawa zwyciężyły jednym punktem 83:82.
Dziki wygrywają w Toruniu. Statystyki spotkania
Najlepszym strzelcem Dzików został Horton, który zdobył 21 punktów, zaliczył 7 zbiórek i 3 asysty. W zespole gospodarzy najskuteczniejszy był Kunc z dorobkiem 23 punktów i 3 zbiórek. Cousins zakończył mecz z 18 punktami, natomiast Smith zanotował 6 asyst.