Felieton. Co najbardziej irytuje nas na wakacjach
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl wakacyjnych felietonów, opisujących, podróże wakacyjne, przygody, doświadczenia i absurdy.

Szacowany czas czytania: 01:05
Co się dzieje na wakacjach?
Nic nie irytuje człowieka bardziej niż ludzie na siłowni, którzy zajmują trzy stanowiska do jednego ćwiczenia. Nawet jeśli przez dłuższą chwilę go nie ma i spokojnie zrobilibyście swoje, to jak tylko położycie ręcznik na maszynie, z szybkością teleportacji pojawi się przy Was, żeby oznajmić, że on tu ćwiczy. Co gorsza, takie osobniki występują nie tylko na siłowni, ale również przy basenach hotelowych czy publicznych basenach otwartych. Przyjdzie taki z samego rana, rzuci ręcznik i nie pojawi się przez resztę dnia, bo leżak zaklepany. Sytuacja bardzo podobna, obserwujecie leżak, pytacie ludzi, nikt nic nie wie, jak tylko spróbujecie się tam usadowić, to usłyszycie głos z drugiego końca hotelu, że leżak zajęty. Całe szczęście, że nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, żeby takie rozwiązania wprowadzić w komunikacji miejskiej.
Wiecie co, to chyba już lepiej na plażę pojechać, ale trzeba dobrze sprawdzić gdzie. Ostatnio mój kolega hazardzista wrócił znad morza w złym humorze. Z tego co mówił, dopiero na miejscu dowiedział się, że nie na Niemieckich plażach, nie da się grać w rozbieranego pokera…
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!