Felieton. Darmowe parkowanie w Toruniu, czy to jeszcze możliwe?
Parkowanie w Toruniu nie należy do najprostszych. Jak się jednak okazuje, nie należy też do najtańszych. Jaki los czeka kierowców? Artur Stochla odpowiada na te pytania w najnowszym felietonie.

Szacowany czas czytania: 01:06
Darmowe, czy płatne parkowanie w Toruniu?
Początek września, powrót do rzeczywistości po urlopie, i co? Zaczyna brakować miejsc do parkowania. Dobrze, miejsce może i by się jeszcze znalazło, ale bezpłatnych jest coraz mniej. Od wczoraj, pierwszy raz w historii uczelni, kierowcy zapłacą za parkowanie przed Aulą UMK w Toruniu. Nowe rozporządzenie cieszy szczególnie pracowników uczelni, czego nie można powiedzieć o okolicznych mieszkańcach. Zmotoryzowani mieszkańcy nie mają łatwego życia, powiem Wam. Z jednej strony dróg dojazdowych powstaje coraz więcej, ale żeby zaparkować, to już trzeba płacić. W wakacje, podczas konsultacji społecznych, mieszkańcy dowiedzieli się o planach związanych z wpisaniem całego osiedla Bydgoskie Przedmieście jako strefy płatnego parkowania. Czy pomysł wejdzie w życie, dowiemy się w 2028 roku, ale już teraz, na mieście, mówi się, że te działania mają na celu promowanie metropolii toruńskiej.
Być może już niedługo, żeby zaparkować za darmo blisko centrum, najszybciej zaparkujemy np. w Aleksandrowie Kujawskim. Zresztą, parkingi to też inny świat. Ostatnio widziałem, jak totalny gruchot zajechał na płatny parking, oniemiały parkingowy wyskoczył do kierowcy i krzyczał: „Panie 15 zł!”. Na co kierowca odpowiedział: „Sprzedany!”.
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!