Felieton. Koniec wakacji? Czas się pożegnać
Koniec wakacji. Reporter Artur Stochla zaprasza na ostatni wakacyjny felieton, opisujący podróże, przygody, doświadczenia i absurdy.

Szacowany czas czytania: 01:06
Koniec wakacji
Dzisiejszy dzień przypomina mi moją ulubioną książkę z dzieciństwa autorstwa Janusza Domagalika „Koniec wakacji”. Ciężko uwierzyć, że to już. Za chwilę opalenizna zejdzie i człowiek zmieni żarówki na mocniejsze, licząc, że choć trochę się opali przy lampce nocnej. Współpracownicy nie będą nas denerwować zdjęciami z wakacji, kiedy my siedzimy w biurze, a za oknem leje jak za czasów Noego… Z jednej strony smutek, a z drugiej pamiętajmy, że koniec kalendarzowych wakacji nie oznacza, że nie możemy wciąż czuć tego klimatu! Kto nam zabroni nasypać w salonie trochę piasku i moczyć nóg w misce z soloną wodą? Albo wybrać się na spontaniczny wypad do marketu na drugim końcu miasta? Zresztą to dopiero teraz trafimy najlepsze okazje na tanie loty.
Wiecie co? Zróbmy coś dla siebie i nie pozbywajmy się tych dobrych emocji, nośmy lato w sobie całym rokiem. Dziękuję Wam za tę wspólną podróż podczas wakacyjnych felietonów. Od poniedziałku wracamy z nową toruńską serią. Wiem, że niektórzy z Was cieszą się, że nie muszą w poniedziałek rano wstać do szkoły i zaczynać dnia od matmy, ale pamiętajcie, że wstajemy do pracy!
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!