Felieton. Planujesz wakacje w górach? Przygotuj się na nowe atrakcje
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl wakacyjnych felietonów - opisujących przygody, doświadczenia i wakacyjne absurdy.

Szacowany czas czytania: 01:11
Wakacje w górach
Nie wiem, czy wiecie, ale w południowym Maroku kozy śpią na drzewach. Dlaczego o tym wspominam? Podobno to nietuzinkowe zjawisko zainspirowało polskich górali, którzy od wielu miesięcy okupują lasy i szkolą owce. Atrakcja ma zachęcić głównie turystów z Bliskiego Wschodu. Stąd wnioskuję, że będzie droższa niż możliwość pogłaskania konia na Krupówkach. Za kulisami mówi się, że górale mają coraz większy problem z czarnymi owcami, które zakładają owcze związki zawodowe. Dlatego pod uwagę brane są barany. Z tymi baranami to bym jednak uważał.
Kilka lat temu natknęliśmy się z kolegą na wielką dziurę w ziemi na Podhalu. Chcieliśmy sprawdzić, jak bardzo jest głęboka, więc wrzucaliśmy do niej kamienie. Żaden z nich nie odbił się od dna. Poszukaliśmy chwilę i trafiliśmy na kawałek szyny kolejowej. Wrzuciliśmy ją, i nic. Po jakimś czasie patrzymy, a przez pole biegnie baran i rozpędzony wskakuje w przepaść. Już mieliśmy się zbierać, kiedy podbiegł do nas góral i zapytał, czy nie widzieliśmy jakiegoś barana? A my, że owszem — biegł tyłem do przodu i wskoczył do dziury. Zaskoczony góral odkrzyknął: „O kurczę! Ciekawe, jak on to zrobił, jak do szyny był przywiązany.”
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!
Artur Stochla