Felieton. Pocztówka z Hiszpanii. Jak nie dostać sandałem w Saragossie?
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia z naszego miasta.

Szacowany czas czytania: 01:24
Hiszpański łącznik
Co ma opieka w Toruniu do Hiszpanii? Całkiem sporo, ale na początek: ¡Hola, Española! Przyznaję – nietypowo, ale to dlatego, że nadaję do Was z gorącej Aragonii. Jak to mówili Monty Python’s : Nikt się nie spodziewał hiszpańskiej inkwizycji – i tego, że Radio Gra wybierze się do słonecznej Saragossy, żeby relacjonować międzynarodowe spotkanie na szczycie. Dobrze, może nie na szczycie, ale pod górkę trochę jest. Temat ważny, bo dotyczący m.in. systemów teleopieki senioralnej, a nasze województwo jest liderem tego projektu i wdrażania nowoczesnych technologii.
Po dwóch dniach spędzonych w Hiszpanii powiem Wam jedno – że imię Aleksandra jest w tym kraju bardzo popularne. Na każdym kroku ktoś woła i krzyczy: „¡Ola!… ¡Ola!”.
Poza tym, podobno Hiszpania to kraj szczęścia. To akurat dziwne, bo ludzie tu ze sobą nie rozmawiają – tylko ciągle się kłócą i gestykulują. Nie dziwię się – żar z nieba i ponad 30 stopni w cieniu… Kto to wytrzyma?
W dodatku pomarańcze rosną na drzewach! W Polsce na jesieni tylko kasztan na głowę spadnie, a w takiej Hiszpanii? Całe szczęście, że to tylko pomarańcze. Najgorzej, jakby w mieście rosły drzewa sandałowe – dostać takim sandałem w głowę, to już nie przelewki.
¡Un cordial saludo y buena suerte! (pozdrawiam serdecznie i z fartem).
Ponadto zobacz:
- Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup ze złotem!
- Zakład prezydentów. Rafał Bruski przyjedzie rowerem do Torunia
- Toruńskie Gwiazdy zaświecą po raz 20!
Zobacz też, co dzieje się na naszym Facebooku.