Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Felieton. Polacy kochają linie lotnicze. Latanie to nowy sport narodowy

Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl wakacyjnych felietonów - opisujących przygody, doświadczenia i wakacyjne absurdy.

Szacowany czas czytania: 01:19

Lecimy, zwiedzamy!

Tanie linie lotnicze są złe? Nie wiem, osobiście lubię podróżować samolotem. Chociaż przyznam, że ze względu na mój wzrost nie jest to komfortowe doświadczenie. Do tego stopnia, że w akcie solidarności zacząłem raz w tygodniu kupować sardynki i wypuszczać je z puszki, tylko po to, by nie czuły się jak ja w trakcie lotu. Są też jednak plusy, które wpłynęły pozytywnie na moje zdrowie. Korzystanie z toalety w tanich liniach lotniczych wymaga odpowiedniej elastyczności, dlatego właśnie regularnie się rozciągam. Podróżując samolotem, możemy również zaobserwować ciekawe zjawisko socjologiczne. Postkomunistyczny syndrom wciąż dotyka wielu naszych rodaków. Chodzi oczywiście o ustawianie się w gigantycznej kolejce, pomimo tego, że każdy z pasażerów ma przypisane miejsce. Dawniej staliśmy w kolejkach po ocet, teraz do samolotu.

Słuchałem kiedyś wywiadu z Piotrem Rubikiem, który powiedział, że nigdy nie sądził, że utwór „Niech mówią, że to nie jest miłość” przypadnie do gustu pasażerom linii lotniczych na tyle, że będą go wyklaskiwać przy każdym lądowaniu. Jest w tym jakiś pomysł, powiem Wam. Znawcy surwiwalu zgodnie podkreślają, że jeśli wisicie w kilka osób nad przepaścią na gałęzi i ktoś z was musi się puścić i spaść w przepaść, by reszta mogła przeżyć, zgłoście się jak najszybciej na ochotnika. Wtedy reszta grupy, z wdzięczności, zacznie klaskać…

Pozdrawiam serdecznie i z fartem!

Artur Stochla

REKLAMA