Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Pomagają najbardziej potrzebującym dzieciom. Teraz walczą o przetrwanie

Bez tej fundacji wiele dzieci zostałoby bez pomocy. Alarmujące słowa podczas jubileuszu.

Fot. Sławomir Kowalski UMT

Szacowany czas czytania: 02:43

Fundacja Hospicjum Nadzieja obchodziło w piątek okrągły jubielusz. Jak działa toruńska Fundacja? Nowoczesna opieka medyczna to nie tylko walka z chorobą, ale także codzienne wsparcie dla pacjentów i ich bliskich. Właśnie na tym założeniu opiera swoją działalność toruńska Fundacja. Organizacja od lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym, którzy wymagają specjalistycznej opieki medycznej, rehabilitacji i pomocy terapeutycznej. Działając głównie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, fundacja odpowiada na potrzeby rodzin mierzących się z poważnymi problemami zdrowotnymi i emocjonalnymi.

Kluczową częścią działalności Fundacji Hospicjum Nadzieja jest Dziecięce Centrum Nadzieja. To miejsce stworzone z myślą o najmłodszych, którzy potrzebują terapii i rehabilitacji z powodu niepełnosprawności oraz zaburzeń rozwojowych. Fundacja istnieje dzięki darczyńcom i wsparciom samorządów.

W rozmowie z dziennikarzami, Aleksandra Ruszczak, prezes Fundacji Hospicjum Nadzieja podkreślała, że najważniejsza jest miłość do dzieci:

Najważniejszą istotą fundacji jest pomagać tym najmłodszym i rodzinom. I tym, którzy do mnie zapukają i powiedzą, potrzebuję pomocy. I tą pomoc mają. Bo to nie tylko kontrakt, proszę państwa, jest najważniejszy. Więc słuchajcie, państwo traktuje te dzieci jak moje. Moje, bo one są nasze. Moja, mój najkochańszy, najwspanialszy personel, który pracuje serdecznością, opieką i miłością, bo ten, kto nie kocha dzieci, nie może u mnie pracować.

Fundacja Hospicjum Nadzieja

Fundacja działająca na rzecz lokalnej społeczności korzysta ze wsparcia darczyńców oraz osób przekazujących 1,5% podatku. Zgromadzone środki są przeznaczane na zakup sprzętu medycznego, rehabilitację dzieci, rozwój terapii i codzienne funkcjonowanie placówek. Obecnie Fundacja znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej i jak podkreślała prezes Fundacji, nie są w stanie zapewnić regularności wypłat dla personelu:

W tej chwili jesteśmy bardzo pod kreską, na minusie. Pierwszy raz mój personel w ratach dostanie pensje. Jest mi z tego powodu przykro, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłacił nam za nadwykonania, a te pieniążki, które dostajemy dwieście ileś tysięcy czy trzysta to są niewystarczalne, żeby utrzymać oddział i wypłacić pensje. Mamy trzydziestu pięciu pracowników etatowych i tyleż samo mamy na zlecenie, bo lekarze tak pracują.

O tym jak ważne jest wsparcie toruńskiej Fundacji wspierającej chore dzieci i ich rodziny mówił również Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego:

Pomoc jest ważna przede wszystkim dla dzieci, którym pomaga i dla rodziców, bez której dzieci byłyby skazane na bardzo trudne warunki życia, a właściwie pozostawione bez pomocy. I to jest nasz obowiązek jako samorządowców. Każdy w zakresie, w jakim jest to możliwe wspierać tego typu działalność, ponieważ ona uzupełnia luki systemowe, jakie mamy dzisiaj w naszym obszarze opieki zdrowotnej, pomocy społecznej. Wyobraźmy sobie dzieci bez pomocy hospicjum, bez fundacji.

Choć fundacja mierzy się dziś z ogromnymi wyzwaniami, jej pracownicy i wolontariusze wciąż udowadniają, że najważniejsza pozostaje pomoc najmłodszym. Na zakończenie warto dodać, że podczas piątkowych uroczystości z okazji 30-lecia działalności ośrodka, prezes Fundacji Hospicjum Nadzieja otrzymała Medal Marszałka Województwa Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis i została odznaczona Medalem Honorowym Prezydenta Miasta Torunia „Thorunium”.

REKLAMA