Gliwice pokonane. Twarde Pierniki udanie przywitały nowy rok!
W pierwszym spotkaniu w nowym roku Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń pokonały GTK Gliwice 90:88.

Szacowany czas czytania: 01:59
Do Torunia w piątek przyjechała jedna z gorszych drużyn w lidze – GTK Gliwice. Zwycięstwo wydawało się obowiązkiem, jeżeli Twarde Pierniki mierzyły w ustatkowanie się w środku tabeli. Torunianie w ostatniej kolejce wygrali na trudnym terenie w Wałbrzychu, więc podbudowani przystąpili do kolejnego starcia na parkiecie Kujawsko-Pomorskiej Areny Toruń.
Pierwsza kwarta padła łupem Arriva Lotto Twardych Pierników. W trakcie pierwszych dziesięciu minut kilku zawodników naszej drużyny miało już na koncie zdobycze punktowe, co było dobrą wróżbą przed resztą spotkania. Dotychczas to albo wysocy zawodnicy, albo obwodowi byli wśród liderów na tablicy wyników. 26:24 to mimo wszystko niska zaliczka, patrząc na to, że podopieczni Srdjana Suboticia rzucali za dwa punkty do tej pory z 77% skutecznością.
W drugiej części gry warto zwrócić uwagę na świetną akcję Torunianina, Pawła Sowińskiego. Najpierw doskonale wykończył szybki atak, a potem cofając się na własną połowę wybił piłkę z rąk zawodnika z Gliwic. To poruszyło ławkę rezerwowych i trybuny, które entuzjastycznie przyjęły dobry moment wychowanka. Ale to był tylko przedsmak, bo ostatecznie w tej kwarcie „Młody Sowa” zdobył 7 punktów (w tym raz trafił za trzy punkty). Na przerwę Twarde Pierniki schodziły z 5-punktową przewagą (47:42).
Po przerwie dzięki świetniej grze Langovicia, a także Damiana Kuliga udało się uciec Torunianom na dziewięć punktów, aby w połowie kwarty roztrwonić tę przewagę do zaledwie dwóch oczek. Po przerwie wziętej przed trenera Suboticia po jednej z nieudanych akcji, koszykarze z naszego miasta się obudzili. Dwie trójki trafił Noah Thomasson, pod koszem skuteczny był Kulig, a świetnie asystował Tayler Persons, który zbliżał się do kolejnego double-double.
10 minut, 10 punktów przewagi. Arriva Lotto Twarde Pierniki były w komfortowej sytuacji przed decydującą częścią spotkania. Gliwiczanie zaczęli grać jednak zdecydowanie bardziej agresywnie. Pozwoliło im to zniwelować straty, ale skutek był taki, że dość szybko goście przekroczyli limit fauli, a indywidualnie Gordon i Grudziński byli blisko wykluczenia ze spotkania. Walka trwała do końca. Na 32 sekundy przed końcem meczu zawodnik GTK trafił trójkę i zrobiło się gorąco. Dwa punkty dzieliły ich od doprowadzenia do dogrywki. W ostatniej akcji Noah Thomasson skutecznie zablokował rywala i Torunianie mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!