Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Bonus dla Torunia! Prawie bezbłędny mecz PRES Toruń! [RELACJA]

Hitowe starcie w Toruniu. Mistrz z wicemistrzem zmierzyli się na najpiękniejszym stadionie żużlowym świata. Górą byli żużlowcy PRES Toruń.

fot. KGB

Szacowany czas czytania: 02:43

PRES Toruń – Motor Lublin 61:29

Powtórka z finału w upalną niedzielę. Piękna pogoda i najlepsi żużlowcy świata w Toruniu. Mecz rozpoczął się 5 minut wcześniej ze względu na niekorzystne prognozy pogodowe.

Świetny początek Torunian, którzy w pierwszym biegu za sprawą Noricka Bloedorna i Patryka Dudka wygrali 5:1. Słabo pojechał Martin Vaculik. W biegu juniorskim Mikołaj Duchiński i Antek Kawczyński pojechali równie świetnie co koledzy we wcześniejszym biegu i też przywieźli podwójne zwycięstwo. 10:2 po dwóch biegach! Anioły muszą w każdym biegu walczyć o punkty, by marzyć o odrobieniu punktów w dwumeczu i zdobyciu punktu bonusowego. Po pierwszej serii udało się już zdobyć dziesięć oczek więcej niż rywale.

W szóstym biegu niestety upadek Kacpra Woryny. Zawodnik Motoru zahaczył o tylne koło Emila Sajfutdinowa. Przez chwilę potrzebował pomocy medyków, ale wstał o własnych siłach i powtórka odbyła się w pełnym składzie. W powtórce Antek Kawczyński robił co mógł, aby zdobyć jeden punkt, ale Mateusz Cierniak był lepszy. Trzy punkty zdobył Sajfutdinow. Co ciekawe, kolejność na mecie identyczna jak predykcja Ekstraliga AI.

W przedostatniej gonitwie drugiej serii, dłuższej niż zwykle ze względu na walkę z czasem i deszczem, świetnym manewrem popisał się Bartosz Zmarzlik, który wyprzedził odważnie Patryka Dudka i Roberta Lamberta, wjeżdżając miedzy dwóch zawodników PRES Toruń. Gospodarze utrzymują przewagę, ale mają problem, aby ją powiększyć. W ósmym biegu rzutem na taśmę Emil Sajfutdinow wyprzedził Kacpra Worynę, co pozwoliło utrzymać status quo, ale to za mało, żeby walczyć o punkt bonusowy.

Dziewiąty bieg to dominacja toruńskiej pary Lambert – Dudek, która bez problemu poradziła sobie z Mateuszem Cierniakiem i Kacprem Woryną. Z dużą przewagą zawodnicy PRES Toruń dojechali do mety i zwiększyli przewagę do czternastu punktów (34:20). Co dzisiaj dzieje się na Motoarenie! Dość długo wydawało się, że będziemy mieć kolejne 5:1, po tym jak Norick Bloedorn utrzymywał drugie miejsce i dzielnie walczył z Bartoszem Zmarzlikiem. Sześciokrotny mistrz świata nie dawał jednak za wygraną i wyprzedził Niemca. Mikkel Michelsen tak czy owak dojechał z trójką, a podopieczni Piotra Barona znowu uciekli gościom. W tym momencie brakowało już tylko sześciu punktów do odrobienia strat z pierwszego spotkania!

Po 11. biegu na toruńskim stadionie zapanowała euforia. Kolejna podwójna wygrana spowodowała, że PRES Toruń brakuje już tylko dwóch punktów, aby wydrzeć ekipie z Lublina punkt bonusowy. Nawet wielcy optymiści tego się nie spodziewali. Zapewne nie spodziewali się również tego co się wydarzyło dalej. Dwa razy 5:1 i „jedynka” Zmarzlika, spowodowały, że nie tylko Torunianie odrobili straty z pierwszego meczu, ale nawet zbudowali sobie sześć punktów zapasu przed biegami nominowanymi.

W pierwszym biegu nominowanym Anioły postawiły kropkę nad „i”. Mikkel Michelsen i Patryk Dudek dowieźli piątkę i zapewnili Torunianom upragniony punkt bonusowy. W ostatniej gonitwie tego dnia Emila Sajfutdinowa zmienił Antek Kawczyński, który dzisiaj w trzecim swoim biegu już niemal tradycyjnie przywiózł zwycięstwo. Toruński junior świetnie na początku walczył z Bartoszem Zmarzlikiem, ale mistrz świata był za mocny. Robert Lambert i Antoni Kawczyński doskonale jednak zakończyli to spotkanie, zapewniając biegowy remis.

REKLAMA