Inowrocław się wyludnia. Rekordowy spadek liczby mieszkańców
Na koniec 2024 roku Inowrocław liczył 66,5 tys. mieszkańców – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To niemal tysiąc osób mniej niż rok wcześniej.

Szacowany czas czytania: 01:10
Najbardziej niepokoi jednak dramatyczny spadek liczby urodzeń. W ubiegłym roku na świat przyszło jedynie 339 dzieci – niemal o połowę mniej niż w 2018 roku.
W 2024 roku w mieście odnotowano 928 zgonów i wspomniane 339 narodzin. Oznacza to ujemny przyrost naturalny na poziomie 589 osób – po raz pierwszy różnica przekroczyła granicę pół tysiąca. Liczba zgonów była prawie trzykrotnie wyższa niż liczba urodzeń, co dobitnie pokazuje skalę problemów demograficznych, z jakimi mierzy się Inowrocław.
Jeszcze w 2023 roku GUS zakładał, że populacja miasta na koniec 2024 roku wyniesie 66,7 tys. osób. Rzeczywistość okazała się mniej łaskawa – w Inowrocławiu mieszkało o około 200 osób mniej, niż prognozowano. Długofalowe prognozy są jeszcze bardziej pesymistyczne: do 2060 roku liczba mieszkańców może spaść do 42,2 tys.
Podobne zjawiska obserwowane są w całym powiecie inowrocławskim. W 2024 roku populacja spadła tam do 149 tys. osób, czyli o 1,5 tys. mniej niż rok wcześniej. Odnotowano 804 narodziny i aż 1911 zgonów. Specjaliści ostrzegają, że kurcząca się i starzejąca populacja to wyzwanie nie tylko dla statystyk, ale przede wszystkim dla lokalnych społeczności. Mniejsza liczba dzieci oznacza konieczność reorganizacji szkół, a coraz większy odsetek seniorów – większe obciążenie dla systemu ochrony zdrowia i rynku pracy.
Samorządy już dziś muszą przygotowywać się na zmiany w strukturze mieszkańców i dostosowanie infrastruktury do nowych realiów demograficznych.