Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Jest akt oskarżenia po śmierci matki i trojga dzieci w Chełmnie. Właściciele budynku staną przed sądem

W styczniu tego roku w mieszkaniu w Chełmnie zmarła 30-letnia kobieta i jej troje dzieci. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia.

fot. KP PSP Chełmno

Szacowany czas czytania: 02:24

Śledztwo po śmierci czterech osób

Prokuratura Rejonowa w Chełmnie skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie tragicznego zatrucia tlenkiem węgla, do którego doszło w styczniu tego roku w budynku wielorodzinnym przy ulicy Stare Planty w Chełmnie. W wyniku zatrucia zginęły cztery osoby – 30-letnia kobieta oraz jej troje dzieci.

Joanna M. i Adam M., współwłaściciele budynku, zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci. Trzeci z oskarżonych, Jacek T., odpowie za poświadczenie nieprawdy w protokole z kontroli przewodów kominowych.

Śledczy ustalili, że właściciele budynku zamontowali cztery oddzielne kotły gazowe zamiast jednego, jak przewidywał projekt budowlany. Jeden z nich znalazł się w mieszkaniu zajmowanym później przez porzywdzonych.

W styczniu 2022 r., z uwagi na pojawiające się sygnały o wyczuwalnej, w ww. mieszkaniu woni gazu właściciele nieruchomości wyłączyli instalację gazową z eksploatacji, a następnie zamontowali kocił gazowy dwufunkcyjny, który służył do ogrzewania mieszkania i podgrzewania wody użytkowej

– informuje prokurator Izabela Oliver, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Joanna M. i Adam M. zlecili montaż pieca osobie, która wykonywała to w sposób niecertyfikowany. Instalacja gazowa została uruchomiona ponownie, lokatorzy wrócili do mieszkania.

Brak przeglądów i wadliwa instalacja

Instalacja została wykonana niezgodnie z przepisami, m.in. brakowało kratki wentylacyjnej i odpowiednich przewodów odprowadzających spaliny. Dodatkowo ustalono, że praca kotła nie była w żaden sposób monitorowana – brakowało certyfikowanych, obowiązkowych przeglądów kotła czy corocznych przeglądów kominiarskich, które powinny „wychwycić” nieprawidłowości.

Praca kotła grzewczego z otwartą komorą spalania, błędnie zainstalowanego i pracującego bez odpowiedniego monitorowania wytracała trujące gazy o intensywności zdolnej do zatrucia osób długotrwale przebywających w tym środowisku gazowym powstałym wewnątrz zamkniętego mieszkania nr 4. W niniejszej sprawie śmierci czterech osób

– dodaje prokurator Oliver.

Joanna M. i Adam M. nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Kobieta złożyła wyjaśnienia, mężczyzna odmówił wyjaśnień. Grozi im do 5 lat więzienia. Jacek T. przyznał się do zarzutu – za swój czyn może trafić do więzienia na 8 lat.

Apel strażaków

Służby apelują o regularne kontrole instalacji gazowych i montaż czujników tlenku węgla.

Czujka ratuje życie. To małe urządzenie na baterie, które w porę ostrzega o niebezpiecznym stężeniu. To jest kapitalny wynalazek – w porę nas ostrzeże o niebezpiecznym stężeniu. Daje nam szansę sprawdzić, co się dzieje, otworzyć okno, przewietrzyć pomieszczenia i wezwać służba

– przypomina st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

Przypominamy, czad jest groźny nie tylko zimą, ale także latem. Tutaj informowaliśmy o ostatnich interwencjach strażaków w Toruniu i Chełmży w czasie upałów:

Czad groźny także latem. Interwencje strażaków w Toruniu i Chełmży

REKLAMA