Kibice Apatora wywołali trzęsienie ziemi. Lublin ma żal do toruńskich żużlowców [FELIETON]
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia z naszego miasta.

Szacowany czas czytania: 00:52
Kibice Apatora z piękną oprawą
Mieszkańcy Rubinkowa poczuli wczoraj strach związany z odczuwalnym trzęsieniem ziemi. Pojawiały się nawet głosy, że to z powodu kolejnych manewrów na poligonie. Nic bardziej mylnego, wszystko ma związek z wczorajszym finałem PGE Ekstraligi. Apator pokonał w pierwszym meczu finałowym Motor Lublin 54:36. Sprawa wychodzi poza Motoarenę, bo fryzjerzy z Lublina skarżą się na spadek klientów i obwiniają o to naszych żużlowców. To by się zgadzało. Zdaniem obsługi wydarzenia w sektorze gości znaleziono wiele włosów i ziaren zbóż. Cóż, wychodzi na to, że nasi goście zbyt dosadnie zrozumieli słowa: „wszyscy do młyna”. Na szczęście toruńscy kibice zadbali o odpowiednią oprawę i pokazali, jak trzeba kibicować. Następny mecz już w Lublinie i jeśli się wybieracie, to pamiętajcie, by odwiedzić ich największy w Polsce kryty basen pod mostem na Bystrzycy.
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!