Kolejny ambulans dla walczącej Ukrainy. Poprzedni przewiózł ponad 600 rannych
Ambulans, przekazany przez samorząd województwa kujawsko-pomorskiego, wyruszył dziś do ukraińskiego Kopiańska. Będzie ratował życie na terenach objętych wojną.

Szacowany czas czytania: 01:39
Wojna w Ukrainie: karetka wyruszyła na front
Z Torunia do ukraińskiego Kopiańska w obwodzie charkowskim wyruszył dzisiaj (26 sierpnia) ambulans, który został przekazany przez samorząd województwa kujawsko-pomorskiego organizacji społecznej „Samoobrona”. Pojazd, po gruntownym remoncie i dostosowaniu do warunków frontowych, będzie ratować życie na terenach objętych wojną.
Ambulans został wyposażony w wyciągarkę, kamerę do nocnej jazdy oraz defibrylator.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji trwamy w solidarności i robimy wszystko, by nie zapomnieć o narodzie ukraińskim. Niech ten symboliczny dar przypomina o tym, że wojna trwa i że cały czas potrzebna jest pomoc
– mówi marszałek województwa Piotr Całbecki.
Druga karetka z regionu dla walczącej Ukrainy
Przedstawiciele ukraińskiej Organizacji Społecznej „Samoobrona” zwrócili się do marszałka województwa o wsparcie i przekazanie ambulansów wycofanych z eksploatacji w Polsce, które mogą być jeszcze wykorzystane na Ukrainie. W lipcu fundacja otrzymała wspomniany wyżej ambulans sanitarny marki Mercedes z 2005 roku, przekazany przez Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii. Pojazd został wyremontowany i przystosowany do potrzeb organizacji dzięki środkom zebranym m.in. w internecie. Wcześniej ambulans z Bydgoszczy trafił do Pokrowska, gdzie przewiózł już ponad 600 rannych.

To druga karetka przekazana przez marszałka. Pierwsza karetka była już na froncie. Uratowała już 600 ludzi, wywiozła ich z pola walki. Jesteśmy bardzo wdzięczni za takie dary
– mówi Andrii Maksimov z ukraińskiej organizacji Samoobrona.
Każda karetka realizuje swoje zadania na linii walk. Zdarzają się różne sytuacje – jeden z samochodów, który odebraliśmy w lutym, został już zniszczony przez atak drona. Mimo to dokładamy wszelkich starań, by karetki ratowały zarówno żołnierzy, jak i cywilów, bo dziś nie ma bezpiecznych regionów w Ukrainie
– mówi Mariia Rozik z Rady Obwodowej w Wołyniu (tłumaczenie: Katarzyna Grochowalska-Brzoskowska).
Sprawdź również, co się dzieje na naszym radiowym Facebooku: