Krzysztof Wachowiak (Festiwal NADA): Chcemy utrwalić NADĘ w lokalnej przestrzeni
Festiwal NADA zbliża się wielkimi krokami. W studiu Radia GRA gościliśmy głównego organizatora wydarzenia, Krzysztofa Wachowiaka.

Szacowany czas czytania: 03:42
Marcin „Martinez” Wiśniewski: Kiedy w studiu pojawia się Krzysiek Wachowiak, to wiedz, że coś się dzieje, jak mówił klasyk. Słuchaj, wątków związanych z NADĄ w tym sezonie, w tym roku, jest tak dużo, że tak naprawdę nie wiem, od czego zacząć. Zanim chyba wiesz co, dotrzemy do tego, tej części zasadniczej, czyli do samego festiwalu, chciałbym o otoczce też porozmawiać. Fajnie wam się udało to rozbudować. To jest rzeczywiście coś, co widać, słychać, czuć. No czuć tę NADĘ już w powietrzu od dobrych kilka tygodni.
Krzysztof Wachowiak: Okej, no cieszę się, że tak mówisz, ale dostajemy takie informacje z wielu miejsc. Podstawą tego jest to, że też w zeszłym roku pod kilkoma względami była to szalona NADA, bo dostaliśmy jakieś gwarancje dofinansowań w czerwcu i w czerwcu wystartowaliśmy ze sprzedażą, czyli mieliśmy na organizację festiwalu i promocję trzy miesiące. W tym roku, już po zeszłorocznej NADZIE podjęliśmy decyzję, że próbujemy dalej, rozwijamy ten projekt i cała promocja wystartowała w lutym. No i była to też przemyślana strategia Łukasza Kowalki, który odpowiada za całą promocję, bo wymyślał wiele tych fajnych, ciekawych rzeczy, które na pewno widzieliście – do spółki z Krzysztofem Krywalskim, który odpowiada za scenografię. A więc też poza rzeczami, które dzieją się w mediach, wiadomo w socialach, to też mamy te rzeczy, które są, jak ja to mówię, analogowe. Czyli mamy Dworzec Główny, na którym jest wiele odniesień do festiwalu NADA, przy jednej z kawiarni, Bread House, też coś stoi. Robiliśmy kilka fajnych imprez, takich popupowych przed festiwalem NADA. No i tak bardzo mocno promujemy i ta promocja… Ja wiem, że ją widzę, ale jednak mechanizm działa inaczej. Zawsze też staram się gdzieś wyjść poza bańkę muzyczną i sprawdzać ludzi. Testować czy oni wiedzą i czy już kojarzą produkt, bo to jest bardzo ważne i w tym roku na pewno nam się to udaje. A jeszcze akcja też w Plazie i tam też jest strefa.
Przed speedwayem ostatnio.
Przed speedwayem. Dokładnie, teraz to też to dobrze, że wspomniałeś, bo też muszę odnieść się do miasta i tego jak właśnie też urzędnicy się angażują i sami nieraz podsuwają pomysły. „Ej, tutaj możecie się pokazać tu”. Też byliśmy na koszykówce i też tam wyświetliliśmy swoje reklamy. Więc od lutego działamy, żeby utrwalić to w takiej lokalnej przestrzeni czym jest NADA i że to jest nasze najważniejsze i największe wydarzenie w kujawsko-pomorskim. Jeszcze dopowiem bardzo ważny aspekt. A więc Bydgoszcz, bo ludzie z Torunia mogą tego nie wiedzieć, ale w Bydgoszczy co weekend przez cały lipiec, sierpień, w piątek i w sobotę organizowaliśmy małe koncerty i imprezy didżejskie. Występowały tam zespoły z Torunia i z Bydgoszczy. Naszą taką ambicją jest to, że zapraszamy Bydgoszcz do Torunia. Przyjeżdżajcie, jest to największy, najfajniejszy festiwal w kujawsko-pomorskiem. I rzeczywiście mam nieodparte takie wrażenie, że to jest takie już nasze toruńskie mocno. Chociaż otwarte na całe województwo, na wszystkich mieszkańców tego województwa. Jest chyba taka tendencja, że duże miasta albo miasta po prostu chcą mieć swój festiwal. Już nie mówię o Łodzi, która zrobiła gigantyczny festiwal, ale Olsztyn chociażby też zrobił wielki festiwal. Toruń ma NADĘ. Jakbyś tak przejechał przez Polskę, to pewnie tych festiwali jeszcze mniejszych, lokalnych znajdziesz więcej. Jest bardzo dużo, bo też jako menadżer zespołów od trzech lat sam jeżdżę po Polsce w wakacje i w wielu miejscach byłem na fajnych festiwalach i niefajnych festiwalach, ale jest ewidentnie widać popandemiczny rozwój też naszego klimatu, jest cieplej. Chociaż te wakacje zaprzeczają troszeczkę temu, że ludzie pokochali te plenerowe wydarzenia i festiwale, a w Toruniu tego bardzo, bardzo mocno brakowało. Też nie mamy nawet takiej przestrzeni koncertowej, letniej, nie? Takiej naturalnej.
Krzysiek, na jakim etapie jesteście w tej chwili? Jeszcze sceny pewnie nie budujecie, ale ten teren już gdzieś tam aranżujecie czy to jeszcze chwilę?
Tak, no dzisiaj mamy kolejne spotkanie na terenie, dzisiaj sprawdzamy na przykład wieczorem oświetlenie, czy wszystko działa. No już teraz, od miesiąca są cotygodniowe dwa spotkania, rozmowy na ten temat.
[…]
PEŁNA ROZMOWA W FORMIE AUDIO PONIŻEJ: