Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Liczba mieszkańców w Toruniu. Jest nas coraz mniej. Mamy nowe dane

To nie jest żadną niespodzianką. Trend wyprowadzania się z miasta utrzymuje się już od kilkudziesięciu lat.

Pogoda w Toruniu na Starówce w Toruniu
fot. AS

Szacowany czas czytania: 01:29

W 2010 roku w Toruniu zameldowanych na pobyt stały i czasowy było niewiele ponad 200 tys. osób. W 2000 roku było to o 10 tys. osób więcej, a w 2024 roku już tylko 176 tys. mieszkańców. 54% z nich to kobiety

Mamy dane Urzędu Miasta aktualne na dzień 30.09.2025 rok. Z nich wynika, że w Toruniu mieszka ok. 2 tysiące mniej mieszkańców niż przed rokiem. Największe dzielnice to Chełmińskie Przedmieście (29 tys. mieszkańców), Rubinkowo (20 tys.), Na Skarpie (ok. 20 tys.), Bydgoskie Przedmieście (ok. 29 tys.) i Wrzosy (17 tys.).

Z czego wynika tak duży spadek liczby mieszkańców? Ujemna demografia to trend ogólnoświatowy, ale nie bez przyczyny cały świat szuka powodu tego stanu rzeczy. Część torunian na pewno przeprowadziła się do osiedli domów jednorodzinnych zgromadzonych wokół miasta. Trzeba podkreślić, że rynek pracy w Toruniu jest trudny, szczególnie dla studentów i absolwentów, którzy miesiącami szukają pierwszej pracy.

Najnowsze dane dotyczące struktury wykształcenia mieszkańców Torunia pokazują wyraźne różnice pomiędzy poszczególnymi grupami wiekowymi. Najwyższy odsetek osób z wyższym wykształceniem odnotowano wśród młodych dorosłych w wieku 25-29 lat. W tej grupie niemal 30 procent legitymuje się dyplomem uczelni wyższej.

Wraz z wiekiem mieszkańców odsetek osób z wyższym wykształceniem stopniowo maleje. Wśród torunian w średnim wieku, obejmującym osoby od 35 do 59 lat, dominują osoby z wykształceniem średnim zawodowym oraz zasadniczym zawodowym. To właśnie te poziomy edukacji są najczęściej spotykane w tej grupie wiekowej.

Z kolei wśród najstarszych mieszkańców miasta, czyli osób po 70. roku życia, największy udział mają osoby z wykształceniem podstawowym. Dane te odzwierciedlają zmiany w dostępie do edukacji oraz rosnącą rolę wykształcenia wyższego wśród młodszych pokoleń.

REKLAMA