Marszałek Całbecki w Radiu Gra. „Będę trzymać kotwicę”
Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego był w piątek gościem Radia GRA. Rozmowa dotyczyła nowej roli Piotra Całbeckiego w Brukseli. Marszałek opowiadał również o świętach.

Szacowany czas czytania: 04:40
Piotr Olszowski: Święta Bożego Narodzenia 2025 tuż, tuż, a więc w studiu Radia Gra gość taki, którego tradycyjnie możemy się spodziewać. Myślę tu o Świętym Mikołaju. Chociaż ta tradycja rzeczywiście taka jest. Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego pan Piotr Całbecki jest u nas. Dzień dobry panie Marszałku.
Piotr Całbecki: Witam serdecznie, pozdrawiam wszystkich radiosłuchaczy.
Cieszymy się, że to stała się taka przedświąteczna tradycja, że znajduje Pan czas, żeby mówiąc kolokwialnie wpaść do radia, ale przede wszystkim też powiedzieć dobre słowo, podzielić się informacjami z naszymi słuchaczami. Taka informacja, która spłynęła do mieszkańców województwa i to Pan się nią podzielił ostatnio, dotycząca nowej roli, którą dostał Pan, mówiąc wprost w Brukseli. Został Pan wybrany do grupy sterującej ds. wieloletnich ram finansowych na lata 2028 – 2034 w Europejskiej Komisji Regionów. Gratulacje Panie Marszałku.
Dziękuję. Chociaż ta nominacja jest konsekwencją wcześniejszej, mianowicie tej, która dotyczy objęcia przewodniczenia Komisji NAT, czyli Komisji Zasobów Naturalnych. Tej, która w sposób szczególny zajmuje się polityką rolną, bezpieczeństwem żywnościowym w Unii Europejskiej. No i z tego tytułu również dziś jestem sprawozdawcą bardzo ważnej opinii na temat przyszłych ram budżetu unijnego po 2028 roku w zakresie, czy w obszarze rozwoju obszarów wiejskich i rolnictwa. No i tak, jeśli rzeczywiście rozpoczynamy dyskusję o przyszłym budżecie Unii Europejskiej, nie mówimy o polityce spójności, nawet nie mówimy o obronności, czyli nowym, bardzo silnym komponencie, priorytecie Unii Europejskiej czy innych kwestiach, chociażby społecznych. Zaczynamy od polityki rolnej i pytania co dalej ze wspólną polityką rolną? No bo propozycja Komisji Europejskiej jest trudna do zaakceptowania, do zrozumienia przez nas samorządy w całej Unii, zarówno regionalne, jak i lokalnie. Kiedy zaczynamy przekazywać, znaczy ujednolicać zarządzanie obszarem rozwoju, obszarem rozwoju polityki rolnej, z innymi politykami. Czyli krótko mówiąc, istnieje zagrożenie, że ona straci swój status. No i od krajów członkowskich będzie zależało to, w jakim zakresie będziemy wspierać w przyszłej perspektywie unijnej rolników. Co to może oznaczać? To może oznaczać tylko to, że kiedy będzie brakować pieniędzy na politykę spójności, na obronność, kraje członkowskie będą przesuwać te pieniądze z obszaru rolnego, z rozwoju obszarów wiejskich na politykę właśnie, na inne polityki.
Moją rolą dzisiaj będzie trzymanie kotwicy, co nie jest takie proste, bo trochę wbrew już decyzjom Komisji Europejskiej, więc musimy budować wspólną strategię z Parlamentem Europejskim. Tutaj rzeczywiście głosy z Parlamentu są podobne jak z Komitetu Regionów, żeby politykę rolną i rozwój obszarów wiejskich utrzymać w dotychczasowym kształcie. Walczymy o jego wartość, bo została zaproponowana niższa w stosunku do tej poprzedniej z 370 miliardów euro do 300. Chyba uda się wynegocjować inną kwotę 340 miliardów euro. Ale nasze opinie, mówię o Komitecie Regionów, są tylko opiniami, które mogą, ale wcale nie muszą być wzięte pod uwagę. Więc działamy na poziomie już politycznym i też krajów członkowskich reprezentowanych w Radzie Europejskiej, bo ostatecznie kształt budżetu unijnego zaakceptuje Rada Europejska, czyli szefowie rządów poszczególnych krajów członkowskich. No więc ekwilibrystyka, negocjacje są na różnych poziomach i bardzo skomplikowane. Dość ciekawe doświadczenie, ale no cóż, tyle lat pracuję na rzecz samorządu województwa, też jestem obecny w strukturach unijnych, więc mam nadzieję, że jakoś wspólnymi siłami, wspólnym wysiłkiem wszystkich członków tej grupy sterującej, bo jest ich wielu, damy radę. Za to obszar, który mi przypadł do opiniowania nie jest łatwy.
My mamy nadzieję, że wystarczy czasu w ciągu dnia i w ciągu doby. Bo teraz tak gładko przechodząc do tematyki związanej z nadchodzącymi świętami, to trochę tych obowiązków stricte świątecznych też jest. Jednym z nich już w najbliższą niedzielę jest uruchomienie choinki pięknej przed Urzędem Marszałkowskim. To też jest tradycja, bo te święta, ta wigilia u marszałka będzie się odbywała już od godziny piętnastej, jeśli dobrze pamiętam. No i to piękne drzewko, które się pojawi.
No ono już jest, świeci. Za to taką piękną tradycją jest jej rozświetlenie tego drzewka, naszej choinki przed Urzędem Marszałkowskim. Wtedy śpiewamy kolędy, więc zapraszamy mieszkańców Torunia, gości, nie tylko zresztą, z całego regionu, aby po prostu rozpocząć już ten okres Świąt Bożego Narodzenia. Trochę to jest wcześniej, jak w moim domu skąd pochodzę – moi rodzice pozwalali nam ubrać choinkę dopiero w Wigilię. No i pierwsze kolędy zaczęliśmy dopiero śpiewać gdzieś tam wieczorem. No dziś jest inaczej. Trochę wydłużamy sobie ten okres Świąt Bożego Narodzenia. Ale tak to właściwie są wszystko symbole, bo i tak czekamy na naszą Wigilię, tą wśród najbliższych w naszych domach, gdzie płynie ta łezka, kiedy składamy sobie życzenia, wybaczamy sobie, mówimy, że ok. Mrok i ciemności już za nami i teraz będzie lepiej. Jesteśmy u progu Nowego Roku, więc jakaś taka odnowa przychodzi czasami po dość trudnych miesiącach, dniach. Różnie w naszym życiu się układa. Są i fajne chwile, ale też i ciężkie. Dlatego dobrze jest być razem, podzielić się z innymi, z bliskimi i po prostu radować się z własnej wzajemnej obecności.
CAŁA ROZMOWA PONIŻEJ: