Mieszkańcy porównują projekt miejski do stanu wojennego w Toruniu [FELIETON]
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia z naszego miasta.

Szacowany czas czytania: 00:45
Poniedziałek w Toruniu
Wszyscy wróciliśmy do pracy, a to oznacza, że miłośnikom Republiki nie udało się przejąć rządów w demokratycznym Toruniu. Co więcej, w sobotę przypadała 44. rocznica wybuchu stanu wojennego w Polsce. Dobrze, że te czasy już za nami, chociaż znajdą się i tacy, którzy porównują projekt dotyczący prohibicji do stanu wojennego i wprowadzenia godziny policyjnej przez komunistów. Złośliwi mówią, że nawet godzina podobna.
Prohibicję popierają miejscowi sprzedawcy, mający dość przejść z przedstawicielami toruńskiej dekadencji. Trudno się nie zgodzić, ostatnio byłem świadkiem, jak jeden gość postawił trunek na ladzie, a gdy przyszło do płacenia, to wypiął mniej szlachetną część pleców do kasjerki i powiedział: „kto wypina, tego wina!”.
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!