Mirosław Ziętarski o mistrzostwach w Szanghaju: „Wszystko poszło zgodnie z naszym planem”
Mirosław Ziętarski i Paulina Ziętarska wrócili już do Polski i podzielili się swoimi wrażeniami z mistrzostw świata w Szanghaju.

Szacowany czas czytania: 02:02
Ziętarski i Biskup nie dali szans rywalom
Torunianie mają powody do dumy. Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup sięgnęli po złoty medal podczas mistrzostw świata w wioślarstwie, które odbywały się w Szanghaju. Polska dwójka podwójna nie dała szans rywalom, pewnie wygrywając finałowy wyścig.
Udowodnili, że byli w szczytowej formie i cały bieg był pod ich kontrolą
– mówi Henryk Boś, prezes AZS UMK, w rozmowie z Radiem Gra. Zawodnicy AZS UMK Toruń i RTW Lotto Bydgostia od początku regat prezentowali wyśmienitą formę. W decydującym starciu popłynęli niemal bezbłędnie. Wyprzedzili osadę z Serbii o 1,60 sekundy, a trzecie miejsce przypadło reprezentantom Irlandii.
Tak jak przedbieg i półfinał gdzieś tam się docieraliśmy, tak w finale poszliśmy va banque od początku. Takie mieliśmy założenie, żeby przede wszystkim nie zostać i w środku nadrobić przewagę. Wszystko poszło zgodnie z naszym planem
– mówi nam Mirosław Ziętarski, którego pytaliśmy również o to, jak wspomina całe mistrzostwa w Szanghaju:
Jeżeli chodzi o samo przygotowanie naszego związku, to było super, bo wyjechaliśmy trzy tygodnie wcześniej. Przygotowaliśmy się do tych wysokich temperatur, bo na początku było na początku było bardzo ciężko. Nasza kadra była świetnie przygotowana. Nie każdy miał takie możliwości.
Rodzinny sukces toruńskich wioślarzy na światowej arenie
W mistrzostwach brała udział też Paulina Ziętarska. Ósemka kobiet, w której występowała Ziętarska, zajęła 9. miejsce w ogólnej klasyfikacji.
Dobrze było zdobyć kolejne doświadczenie. Fajnie było tam być, zobaczyć inne nacje, całą tą elitę startującą, bo tak naprawdę były to moje pierwsze mistrzostwa świata w elicie. Poprzednio startowałam jedynie na młodzieżowych i juniorskich mistrzostwach. Bardzo się cieszę, że mieliśmy możliwość zdobycia tego doświadczenia, które mam nadzieję zaowocuje w kolejnych latach
– mówi Paulina Ziętarska. Wioślarka jest prywatnie żoną Mirosława Ziętarskiego. Jak wspominał finał męża?
Jest to coś nie do opisania. Szczerze mówiąc, łzy same lecą z oczu. Coś niesamowitego.
Sprawdź również, co się dzieje na naszym radiowym Facebooku: