Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce. Czy torunianie mają szansę przywieźć medale? [wypowiedź eksperta]

Od soboty miłośnicy królowej sportu będą mogli śledzić zmagania Polskiej reprezentacji w Tokio. Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce dostarczą kibicom sportowych emocji i miejmy nadzieję, powodów do dumy. W rolę naszego eksperta wcielił się Tomasz Więcławski z PAP.

Źródło: wikipedia

Szacowany czas czytania: 01:59

Kiedy startują Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce? Już w najbliższą sobotę (13.09) stolica Japonii stanie się na osiem dni stolicą lekkiej atletyki. Wszystko z powodu 20. edycji Mistrzostw Świata. Zawody odbędą się na niedawno, w 2020 roku, wybudowanym stadionie Japan National Stadium. W zawodach weźmie udział ponad 2000 sportowców z około 200 krajów. Podczas tegorocznych mistrzostw zaplanowano 49 konkurencji, obejmujących m.in. biegi, skoki, rzuty, wieloboje oraz biegi maratońskie.

Na miejscu będzie Tomasz Więcławski, dziennikarz PAP z Torunia, który będzie obsługiwał MŚ w Tokio. Przed wyjazdem do kraju kwitnącej wiśni poprosiliśmy Tomasza o komentarz dotyczący reprezentacji naszego kraju. Tomek nie ukrywa, że ciężko będzie powtórzyć wynik z Igrzysk Olimpijskich z 2020 roku:

Zdobyliśmy tam 9 medali. To był największy sukces polskich lekkoatletów od 1964 roku, czyli też od igrzysk w Tokio. To jest miejsce symboliczne dla Polski. Tamte igrzyska pandemiczne, bez kibiców, z maseczkami. Sportowo to był wielki sukces, ale trudno było mówić, że to był sport, jakiego oczekujemy. Teraz Polacy wracają na tę arenę, ale to jest inna reprezentacja niż cztery lata temu. Trochę nam się bohaterowie tamtych igrzysk powykruszali.

Warto dodać, że w składzie polskiej reprezentacji znalazło się dwóch zawodników z Miejskiego Klubu Lekkoatletycznego w Toruniu: Anna Matuszewicz, startująca w konkurencji skoku w dal, oraz Adrian Brzeziński, członek męskiej sztafety 4×100 m. Czy mają szansę przywieźć medale do Torunia? O to również zapytaliśmy Więcławskiego:

Ania Matuszewicz, skoczkini w dal, która chce skakać 7 metrów. Jeszcze na te 7 metrów nie jest gotowa, ale w przypadku Ani TOP 8 to byłby wielki sukces. Ósemka na świecie to stypendium, a później zapraszanie na mityngi Diamentowej Ligi. To jest kariera, która otwiera się szeroko. Jest też Adrian Brzeziński, który w Monachium w 2022 roku miał już medal Mistrzostw Europy w sztafecie. Teraz ta sztafeta jedzie do Tokio i także nie jest bez szans na awans do finału, czyli znowu to TOP 8.

Ania Matuszewicz wystartuje już pierwszego dnia zawodów, 13 września, około godziny 11:15 czasu tokijskiego (w Polsce o godzinie 04:15 rano). Co do Adriana Brzezińskiego, start męskiej sztafety 4×100 m, odbędzie się 20 września o godzinie 13:25 czasu lokalnego (w Polsce 20 września, godz. 06:25 rano).

 

REKLAMA