Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Co kraj, to obyczaj. Niektóre z tych „przysmaków” naprawdę trudno przełknąć [FELIETON]

Redaktor Artur Stochla zaprasza na wakacyjny cykl felietonów. Zabiera nas w kulinarną podróż ze smakiem.

Grafika została wygenerowana przy użyciu AI.

Szacowany czas czytania: 00:42

Jedzenie w Meksyku

Wiele krajów ma w swojej tradycyjnej karcie takie dania, których nazwa nie odnosi się do rzeczywistości. W Polsce chociażby mamy dżem ze świni, czyli nic innego jak smalec. Natomiast już w takim Meksyku mają meksykański kawior, znany jako escamoles, czyli larwy jadowitych mrówek zbierane z korzeni agawy. Podobno najlepiej smakują na chałce i świeżym masełku.

Co kraj, to kulinarny obyczaj i chociaż pewne rzeczy mogą nas brzydzić, to nawet w Polsce znajdą się ich miłośnicy. Niedawno spotkałem koleżankę, której pasją od zawsze było wędkowanie. Pochwaliła się, że wyszła za mąż, więc zapytałem, jaki jest jej mąż. Odpowiedziała, że niezbyt fajny, ale ma robaki.

Pozdrawiam serdecznie i z fartem!

Artur Stochla

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!

REKLAMA