Niezwykłe odkrycie toruńskich archeologów. Skarb na dnie jeziora
Nowe odkrycie archeologów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika rzuca światło na początki państwa Piastów

Szacowany czas czytania: 02:37
Ostrów Lednicki – niewielka wyspa na jeziorze Lednica, położona między Gnieznem a Poznaniem – od dziesięcioleci uchodzi za jedno z najważniejszych miejsc związanych z narodzinami Polski. To tu, w sercu wczesnopiastowskiego państwa, archeolodzy od lat odnajdują ślady potęgi pierwszych władców. Sezon badawczy 2025 przyniósł kolejne sensacyjne odkrycie: zespół z Centrum Archeologii Podwodnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, kierowany przez dr. hab. Andrzeja Pydyna, prof. UMK, we współpracy z Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, wydobył z dna jeziora cztery wczesnośredniowieczne włócznie.
– Ten sezon miał być spokojny, a okazał się jednym z najbardziej emocjonujących w ostatnich latach
– przyznają archeolodzy.
Skarb z dna jeziora
Jezioro Lednica od dawna skrywa imponującą kolekcję militariów z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego – ponad 280 egzemplarzy broni, w tym 145 toporów, 64 groty włóczni i 8 mieczy. Tegoroczne znaleziska powiększyły tę największą w Europie kolekcję z jednego stanowiska archeologicznego o cztery wyjątkowe włócznie.
Największe emocje wzbudziła tzw. włócznia książęca – bogato zdobiony grot ze skrzydełkami, którego tuleja pokryta jest złotem, srebrem i brązem. Ornamenty spiralne, motywy plecionki i triskeliony wskazują na kunszt rzemieślników oraz symboliczny charakter broni. Jak twierdzą badacze, mogła być ona insygnium władzy lub przedmiotem rytualnym, a nie zwykłym orężem bojowym.
Pozostałe trzy włócznie, choć skromniejsze, również zachwycają stanem zachowania. Jedna z nich zachowała nawet fragment jesionowego drzewca i pierścień z poroża, co jest niezwykłą rzadkością. Inna zdobiona jest delikatnym ornamentem „wilczych zębów”, typowym dla lokalnych warsztatów.
fot. Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy
Nowoczesna nauka w służbie historii
Aby poznać tajemnice znalezisk, naukowcy zastosowali makrofluorescencję rentgenowską (MakroXRF), która pozwala określić skład chemiczny metali, oraz analizy dendrologiczne i datowanie radiowęglowe. Wyniki badań potwierdziły, że włócznie powstały na początku XI wieku, a do ich wykonania użyto jesionu – drewna popularnego wśród ówczesnych rzemieślników.
Kolejnym krokiem będą badania tomografem komputerowym oraz analizy izotopowe metali, które mogą ujawnić pochodzenie surowców i warsztat, w którym powstała książęca włócznia. Po konserwacji, prowadzonej przez zespół prof. Piotra Niemcewicza z UMK, zabytki trafią na wystawę w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.
Dlaczego tyle broni spoczywa na dnie jeziora Lednica? Archeolodzy rozważają dwie hipotezy. Pierwsza, militarna, wiąże znaleziska z dramatycznymi wydarzeniami po śmierci Mieszka II, gdy w latach 30. XI wieku czeski książę Brzetysław najechał Polskę, pustosząc Gniezno i okoliczne grody. Broń mogła trafić do jeziora podczas walk o Ostrów Lednicki, zwłaszcza na mostach i łodziach.
Druga, rytualna, sugeruje, że włócznie celowo złożono w wodzie jako ofiarę dla bóstw lub duchów – praktykę znaną w całej przedchrześcijańskiej Europie. Woda postrzegana była jako brama do świata zmarłych, a zatopienie cennego oręża mogło być aktem wiary i oddania.
Być może więc arsenał z dna Lednicy jest zarówno świadectwem wojny, jak i rytuału – echem dawnych wierzeń i dramatycznych wydarzeń sprzed tysiąca lat.





