Piotr Baron: Wszyscy czekamy na to spotkanie
Co o tym meczu miał do powiedzenia Piotr Baron, menedżer zespołu?

Szacowany czas czytania: 02:21
Już w niedzielę hitowe starcie między żużlowcami PRES Toruń a Betard Spartą Wrocław. Mecz odbędzie się na Motoarenie, więc nasi zawodnicy są nieznacznym faworytem. Cały Toruń żyje tą rywalizacją od kilku dni. Zainteresowanie jest ogromne. Co o tym meczu miał do powiedzenia Piotr Baron, menedżer zespołu?
Wszyscy czekamy na to spotkanie. Niemniej jednak też nie ma co jakoś podchodzić do tego nadzwyczajnie, bo można popełnić wtedy za dużo błędów. W parkingu musimy zachować spokój, generalnie zachować spokój przed tym meczem, skupić się, przygotować i wykonać swoją pracę jak najlepiej potrafimy. To są dwa odrębne mecze we Wrocławiu. Nie brałbym tego meczu zupełnie poważnie. Prawda jest taka, że gdybyśmy tam zrobili kilka zmian taktycznych, to też mogłoby to wyglądać inaczej. Natomiast był plan taki, żeby zawodnicy gdzieś pojechali, popróbowali sobie co można zmienić, w jakich konfiguracjach pojechać, czy silniki pracują na wyższych przełożeniach, najniższych i swój plan zawodnicy zrobili, wykonali i miejmy nadzieję, że wyciągną z tego dobre wnioski.
Doskonale w tym sezonie spisuje się Patryk Dudek. Żużlowiec PRES Toruń w zeszły weekend przypieczętował tytuł w cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski. Jak to wpłynie na morale żużlowca?
Jeżeli się robi tytuły, to na pewno to buduje zawodnika gdzieś mentalnie i psychicznie. Fizycznie też się lepiej czują i jest to nasze bardzo dobre ogniwo w zespole, czego mu bardzo gratuluję. No cóż, zobaczymy jak to dalej będzie się układać. Jeszcze ma ten SEC i pewnie gdzieś tam Patryk będzie blisko tego, żeby to wygrać. A może wygra?
Ważne w kontekście awansu do półfinału mogą być też występy toruńskich żużlowców, którzy z każdym meczem łapią bezcenne doświadczenie na torach PGE Ekstraligi.
Jeżeli chodzi o naszych juniorów, to przydałby się każdemu zdrowy rozsądek. Są to dzieci po szesnaście lat, więc tak naprawdę jeżeli taki szesnastolatek staje pod taśmą z facetem, który ileś lat jeździ w Grand Prix, no to mentalnie na pewno nie są tak mocni jak ci zawodnicy z Grand Prix. Tu trzeba trochę cierpliwości i czasu. Też uważam, że nie warto mówić za bardzo o tym, bo ci juniorzy to tylko mogą się spalić przez takie gadanie i to jest zupełnie niepotrzebne. Oni mają wyjechać na tor i spróbować swoich sił. Jeżeli im się uda zrobić punkty to będzie świetnie. Jak się nie uda, to na pewno nikogo krzyżować nie będziemy, bo tak jak powiedziałem, są to młodzi ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z żużlem i swoje muszą pojeździć.
Pierwszy bieg w niedzielę o 19:30.