Po 53 latach Aula UMK ma swojego patrona
Wczoraj odbyło się uroczyste nadanie imienia toruńskiemu budynkowi. Aula UMK w Toruniu została nazwa po człowieku, dzięki któremu powstało miasteczko akademickie.

Szacowany czas czytania: 01:41
Być może trudno w to uwierzyć, ale od początku powstania w 1972 roku toruńska Aula UMK, aż do wczoraj nie miała swojego patrona. Po wielu latach doczekała się nadania imienia człowieka, który był odpowiedzialny za jej powstanie, ale również wybudowanie miasteczka akademickiego, a także, jak podkreśla były rektor profesor Jan Kopcewicz, człowieka odpowiedzialnego za to, że UMK przetrwało do dziś:
Uniwersytet umierał wtedy śmiercią naturalną. Nikt inny nie był w stanie załatwić takich terenów dla Uniwersytetu. To nie było proste. Miasto chciało tu wybudować nowe osiedle. Tylko silna pozycja w Warszawie to umożliwiała.
Osoba, dzięki której powstało miasteczko akademickie, a także od teraz patron Auli UMK, to były rektor uniwersytetu prof. Witold Łukaszewicz. Jak wspomina Marcin Czyżniewski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Torunia, z budową Auli udało się ruszyć dzięki ryzykownemu fortelowi:
Jest taka anegdota, która jest prawdziwą historią. Kiedy po raz kolejny odmawiano zgody na budowę Auli UMK, profesor Łukaszewicz kazał wykopać dół i zaprosił ministra Jabłońskiego. Postarał się, żeby była telewizja i fotoreporterzy. Jak tylko ukazała się relacja z tego wydarzenia, to budowa miasteczka natychmiast ruszyła.
Profesor Łukaszewicz nie dożył tego momentu, ale na odsłonięciu tablicy pamiątkowej był obecny syn profesora, profesor dr hab. Jerzy Łukaszewicz. Nie ukrywał wzruszenia i z uśmiechem wspominał, jak jego ojciec walczył z tamtym systemem:
Ojciec przychodził do domu i dużo klął. W Bydgoszczy rezydowały władze partyjne, które sypały ojcu kłody pod nogi. Nikt nie mógł zrozumieć, dlaczego tata chciał wybudować kampus w Toruniu, a nie w Bydgoszczy. Na szczęście od czego ma się kolegów z wojny, trochę wyżej postawionych. Ojciec już nie żyje, ale nazwanie Auli na jego cześć to forma docenienia jego starań.
