Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Piotr Baron: „Będziemy starali się walczyć o własne marzenia”

Po imponującym występie na własnym torze i zwycięstwie 54:36 nad Orlen Oil Motorem Lublin, Pres Toruń przed rewanżem ma aż 18 punktów przewagi.

pres toruń

Szacowany czas czytania: 01:45

18 punktów przewagi Pres Toruń po pierwszym meczu finałowym

Pres Grupa Deweloperska Toruń walczy o złoty medal PGE Ekstraligi. W pierwszym meczu finałowym torunianie pokonali na Motarenie Orlen Oil Motor Lublin 54:36. Zespół Piotra Barona wypracował aż 18 punktów przewagi przed rewanżem na wyjeździe.

Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Patryk Dudek (zdobył 13 punktów i dwukrotnie pokonał mistrza świata Bartosza Zmarzlika). Toruńscy juniorzy dołożyli aż 9 punktów. Dla Motoru najlepiej punktował Bartosz Zmarzlik (13) i Dominik Kubera (10).

Mecz przy pełnych trybunach (ponad 16 tysięcy kibiców) był pełen emocji, nie brakowało twardej walki na torze.

Wynik ok, jest w porządku, natomiast pierwsze się nasuwa pytanie – jak zrobić w Lublinie 37? Będziemy się cały tydzień z tym zmagać, próbować potrenować (na pewno poza Toruniem). Jeden trening mamy już klepnięty, na drugi czekamy – będziemy mieli potwierdzenie. No cóż… bierzemy się do roboty. Jedziemy do Lublina, będziemy starali się walczyć o własne marzenia

– mówi trener Piotr Baron. A jak swój występ i jazdę całej drużyny ocenia Mikkel Michelsen?

Nie był to mój najlepszy dzień. Miałem problemy przez cały mecz, nie mogłem złapać odpowiedniej prędkości. Startowałem dobrze, ale potem byłem bardzo wolny. Ale jako drużyna spisaliśmy się świetnie. Patryk pokazał, że jest znakomitym zawodnikiem przez cały sezon, a cała ekipa stanęła na wysokości zadania. Juniorzy także wykonali świetną pracę, Janek i Antek wygrali wyścig 12. Jestem dumny z chłopaków i cieszę się, że mogę być częścią tego zespołu. Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero pierwszy mecz. Przed nami jeszcze trudny rewanż, więc dziś cieszymy się z wyniku, a potem koncentrujemy się już na kolejnym tygodniu.

Po meczu rozmawialiśmy również z kibicami:

Wynik zadowala, wystarczający!

Bardzo dobrze, jest wiara.

Będzie ogień!

Rewanż w Lublinie już w niedzielę o 19:30.

REKLAMA