Problemy finansowe rywali Torunian? „Na torze jest mega, ale budżet się nie dopina”
Stal Gorzów Wielkopolski ma mieć poważne problemy finansowe. Nie jest to nowa wiadomość, ale w tym tygodniu powracają doniesienia dotyczące niestabilnej sytuacji w klubie.

Szacowany czas czytania: 01:03
Pod koniec sezonu 2024 klub był na skraju bankructwa. Wtedy pomógł lokalny samorząd. W poniedziałek najnowsze informacje w tej sprawie zdradził Kamil Siałkowski, dziennikarz pochodzący właśnie z tego miasta. Według jego informacji w kasie klubu ma brakować 4-7 milionów złotych.
A napiszę coś o @StalGorzow1947, bo dawno nie było. Na torze jest mega, ale budżet się nie dopina. W zależności od źródeł brakuje od 4 do 7 mln zł. Jutro akcja ratunkowa, radni KO mają przeforsować dodatkową kasę z budżetu miasta na klub. Mówi się o 1,5-2,5 mln zł. Szykujcie 🍿🍿
— Siała (@SialaTV) May 25, 2026
Według profilu „TwiterŻużlowy” prezes Stali pod koniec zeszłego tygodnia miał poprosić prezydenta miasta o wsparcie w wysokości 2,5 miliona złotych i miał wyraźnie dać znać, że liczy na większe wsparcie.
To nie jest łatwa sytuacja dla Gorzowian, którzy z pewnością chcieliby na dłużej zatrzymać swoje gwiazdy – Jacka Holdera czy Mathiasa Pollestada, najlepszego w tym momencie zawodnika U24 w lidze.
Mecz ze Stalą Gorzów Wielkopolski odbędzie się już w tę niedzielę o godzinie 17:00. Po drugie stronie nie zabraknie znanych dla Torunian twarzy. Klub z Gorzowa w tym sezonie reprezentują Paweł Przedpełski oraz Jack Holder.