Prokuratura postawiła zarzut nożownikowi. Rodzina założyła zbiórkę
Prokuratura postawiła zarzuty nożownikowi, który tydzień temu zaatakował swoją żonę w zakładzie krawieckim na Rubinkowie.

Szacowany czas czytania: 01:58
Przypomnijmy, że tydzień temu w środę, 15 kwietnia, doszło do interwencji policji w zakładzie krawieckim, który znajduje się w „kwadracie” przy ulicy Łyskowskiego. Według wstępnych wiadomości mężczyzna miał zaatakować kobietę, swoją małżonkę, nożem w trakcie kłótni. Kobieta oraz mężczyzna trafili do szpitala. Czynności wyjaśniające zdarzenie na miejscu trwały. Sprawą zajmowała się toruńska Prokuratura.
– Trwa śledztwo prokuratury w sprawie usiłowania zabójstwa Agnieszki P. Kobieta przebywa w szpitalu. Prokuratura nie udziela informacji na temat stanu poszkodowanej. Sławomir P. został dzisiaj zatrzymany. Trwają czynności procesowe – mężczyzna zostanie przesłuchany
– mówił nam w rozmowie z Katarzyną Grochowalską-Brzoskowską z Radia GRA prok. Rafał Ruta z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Dzisiaj już znamy dalszy ciąg sprawy i wiemy, że mężczyzna może zostać skazany nawet na dożywocie.
– Zakończyły się czynności procesowe. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i został umieszczony w areszcie na 3 miesiące. Śledztwo nadal trwa, a pokrzywdzona pozostaje w szpitalu
– mówi prokurator Izabela Oliver.
Stan zdrowia poszkodowanej
Kobieta ma teraz poważne problemy ze zdrowiem. Jej rodzina założyła zbiórkę, w której napisała więcej o obrażeniach pani Agnieszki.
15 kwietnia 2026 roku życie naszej rodziny i naszej ukochanej Agnieszki zmieniło się na zawsze. Tego dnia w swoim własnym zakładzie pracy, który budowała z sercem i poświęceniem, została brutalnie zaatakowana przez swojego męża.
Agnieszka walczyła o życie i przetrwała, ale obrażenia, których doznała, są ogromne. Ma 6 głębokich ran kłutych, przecięte ścięgna w lewej ręce, straciła jedną nerkę, cierpi na odmę płucną po obu stronach, a jej śledziona i jelita zostały poważnie uszkodzone. To walka o każdy dzień i każdy oddech.
– możemy przeczytać na stronie zbiórki. Obecnie (stan na godz. 9:52) zebrano 38 tysięcy złotych.
– Teraz to Agnieszka najbardziej potrzebuje pomocy. Przed Nią długie miesiące kosztownej rehabilitacji, stałe leczenie, leki, opieka psychologiczna, a także konieczna opieka prawna. Dodatkowo musimy pokryć wszystkie bieżące wydatki i opłaty, związane z lokalem oraz ratami leasingu, a także kredyt aby mogła mieć się do czego wrócić, gdy odzyska siły. To miejsce było jak jej drugi dom.