Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Referendum w Ciechocinku. Burmistrz zostaje na stanowisku, ale otrzymał żółtą kartkę

Referendum w Ciechocinku nie jest wiążące. Burmistrz Jarosław Jucewicz zostanie na stanowisku. Do jego odwołania zabrakło zaledwie kilku głosów.

Jarosław Jucewicz w Radiu GRA.

Szacowany czas czytania: 00:59

Mimo, że obecny burmistrz utrzymał się na stanowisku to trudno mówić o jego sukcesie. W głosowaniu wzięło udział 2095 osób (frekwencja: 26,5%). Za odwołaniem polityka było aż 95,93 procent. To wyraźny sygnał ze strony mieszkańców Ciechocinka, którego burmistrz nie może zlekceważyć, nawet pomimo tego, że głosowanie nie jest ważne zgodnie z prawem.

Aby referendum było wiążące, zagłosować musiało przynajmniej 60 procent osób, które brały dział w wyborach. Jak się okazało, zabrakło 28 głosów.

W Ciechocinku referendum już za nami, choć jego wynik daje wiele do myślenia. Dziękuję wszystkim za wsparcie i gratulacje. Już jutro wracamy do pracy i mierzymy się z kolejnymi wyzwaniami codzienności. Było blisko, aby wynik był inny. Niestety pojawiły się incydenty, które nie powinny mieć miejsca — jak łamanie ciszy wyborczej czy nagabywanie mieszkańców do udziału w głosowaniu w dniu referendum. Dziś jednak wszystko się resetuje. Dlatego apeluję do drugiej strony — ja również potrafię uderzyć się w pierś, ale proszę, abyście przestali budować wokół uzdrowiska negatywne emocje. Miasto ma ogromny potencjał. Naprawdę nie zmarnujmy tej szansy

– powiedział burmistrz Ciechocinka, Jarosław Jucewicz.

REKLAMA