Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Rozwój miasta, czy dbanie o przeszłość? Gazociąg w Toruniu kością niezgody

W Toruniu powstaje nowy gazociąg. W trakcie realizacji inwestycji natrafiono na średniowieczny zabytek, który stał się kością niezgody.

Utrudnienia na Fosie Staromiejskiej
fot. Facebook "Moja Starówka"

Szacowany czas czytania: 02:04

Wpływ przeszłości na teraźniejszość

PSG realizuje w Toruniu nową inwestycję – w centrum powstaje gazociąg. Nowe rury są układane w sąsiedztwie tych zainstalowanych w latach 70. Niestety, podczas prac na Fosie Staromiejskiej odkryto ruiny średniowiecznej baszty. Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na kontynuowanie prac, z możliwością usunięcia fragmentu baszty w celu dokończenia inwestycji. To wywołało kość niezgody nie tylko wśród badaczy i społeczników, ale również władz miasta.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej, przy okazji tematu przebudowy ulicy Olsztyńskiej, prezydent miasta Paweł Gulewski wyraził niezadowolenie z decyzji WKZ. Podkreślił przy tym, że w całej sprawie zabrakło komunikacji, a także skorzystania z możliwości omówienia problemu z powstałą niedawno Radą Dziedzictwa Kulturowego Torunia. W związku z tym zwróciliśmy się do Izabeli Brzostowskiej, Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków, z prośbą o przybliżenie problemu wynikającego z przeprowadzenia gazociągu przez zabytkowy obiekt:

Z bólem serca zdecydowaliśmy się na częściową rozbiórkę baszty. (…) Ominięcie jej jest niemożliwe ze względu na jej rozmiary, a także dlatego, że wkroczylibyśmy na działkę należącą do marszałka. Ponadto wymagałoby to przecięcia istniejącego gazociągu, co – zdaniem PSG – jest niemożliwe.

Gazociąg w Toruniu

Wczoraj na miejscu wykopu odbyło się spotkanie Rady Dziedzictwa Kulturowego Torunia z wojewódzką konserwator zabytków, w wyniku którego udało się dojść do porozumienia i wytyczyć nową, alternatywną trasę dla powstającego gazociągu. Niemniej jednak, zdaniem wojewódzkiej konserwator, pomimo wcześniejszych zapewnień i wyrażonej chęci rozmowy, nie została ona powiadomiona o spotkaniu:

Udało się wypracować alternatywne rozwiązanie. Gazociąg zostanie poprowadzony pod obecną nitką gazu, co również będzie się wiązało z koniecznością częściowej rozbiórki baszty. O spotkaniu dowiedziałam się przypadkiem, więc do niego dołączyłam, ale nikt mnie tam nie zapraszał – dodaje wojewódzka konserwator.

Na zakończenie warto dodać, że to nie koniec problemów związanych z nową inwestycją. Wraz z postępem prac wykonawcy najprawdopodobniej napotkają drugą basztę – nie wiadomo jednak, jak dużą. Do sprawy z pewnością wrócimy.

(AS)

Ponadto zobacz:

Przebudowa Olsztyńskiej w Toruniu. Co się zmieni? Oto 10 najważniejszych punktów

Dodatkowo odwiedź nasze media społecznościowe.

REKLAMA