Marta Kuta po 2,5 roku żegna się z samorządem UMK
Jak wygląda praca w samorządzie studenckim? Marta Kuta, przewodnicząca samorządu studenckiego UMK zdradziła nam kulisy swojej pracy.

Szacowany czas czytania: 03:45
Samorząd UMK
Gościem Toruńskiego Kalejdoskopu była Marta Kuta, przewodnicząca Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Marta zajmuje to stanowisko nieprzerwanie od listopada 2023 roku, czyli od dwóch i pół roku. Dziś jednak dobiega końca jej kadencja. Z Martą rozmawialiśmy o pracy na rzecz studentów, wyzwaniach, organizacji Piernikaliów oraz pokonywaniu własnych słabości. W rozmowie z nami zdradziła również, czego najbardziej obawia się po zakończeniu przygody z samorządem.
Początki bywają trudne, ale przygoda Marty z samorządem rozpoczęła się niewinnie. W czasie pandemii dołączyła do forum uczelnianego, gdzie poznała kilka osób, które namówiły ją na działanie w samorządzie:
Rozpoczęłam studia sześć lat temu, w 2020 roku, kiedy była druga fala Covidu. Nie miałam żadnego adaptacyjnego, którego jak z reguły samorząd organizuje. Generalnie byliśmy wszyscy zamknięci i pamiętam, że wyświetlił mi się post samorządu uczelnianego, że powstaje coś takiego jak Discord UMK. No i mówię, dobra, dołączę, i tak nie mam co robić. Siedzę tylko w tym domu u mnie na wsi. Odpalam tego Discorda. No i od tego Discorda się zaczęło. Najpierw jakoś wyrywkowo siedziałam, później poznałam Radka i Julię oraz parę innych osób z samorządu, którzy namówili mnie, żebym pięć lat temu, w czerwcu, wystartowała do Wydziałowej Rady na moim Wydziale Humanistycznym. I się dostałam. I od tego się zaczęło. Koniec końców ta moja droga stopniowo zaczęła nabierać tempa. No i jestem tu, gdzie jestem.
Nadrzędnym zadaniem przewodniczącej samorządu studenckiego jest dbanie o dobro studentów. To powoduje wiele wyzwań, ponieważ nie wszystkim można sprostać. Tym bardziej, że nie tylko studenci, ale również kultura studencka nieustannie się zmienia. Zdaniem przewodniczącej samorządu to niepokojące, że młodzi ludzie nie chcą się angażować:
Jest tak, jak mówisz, nie zawsze da się dogodzić wszystkim. Zawsze znajdzie się ktoś, komu coś się nie spodoba. Dlatego nie można brać wszystkiego do siebie. Jeżeli chodzi o zaangażowanie, jest pewna różnica. Znam to też z opowieści starszych samorządowców, że kiedyś, studenci chętniej brali w tym wszystkim udział. Bardziej angażowali się w samorząd. Kiedyś było więcej tych osób, ale teraz nawet po wyborach do rad wydziałowych widać, jakie są problemy z zaangażowaniem studentów. Oni nie chcą. Nie wiem, z czego to wynika, szczerze mówiąc. Martwi mnie to, jak to będzie za dwa lata, czy za kilka, kilkanaście lat, jeśli chodzi o partycypację społeczną w takich sprawach. Jeżeli mamy problem już przy wyborach do rad wydziałowych, to jak będzie przy innych wyborach w Polsce?
Największym wydarzeniem, angażującym najwięcej czasu, ponieważ praca trwa cały rok, jest organizacja Piernikaliów. Marta Kuta zdradziła nam, jak wygląda organizacja święta studentów od kulis:
Część z was widzi właściwie efekt w tym tygodniu juwenaliowym. U nas zaczyna się to dużo wcześniej. To załatwianie funduszy, rezerwowanie artystów, zastanawianie się, kogo chcemy zaprosić i jaki line-up w kolejnej edycji chcemy studentom zaproponować. Potem, gdy mamy już budżet, dzieje się wszystko: umowy, planowanie harmonogramu, ustalanie, jakie wydarzenia chcemy zaoferować studentom i najważniejsze, jaka tematyka. Jeśli chodzi o sen i przygotowania, tydzień juwenaliowy jest najtrudniejszy, bo wtedy wszystko już się dzieje i musimy być w pełnej gotowości. Najtrudniej jest w piątek i sobotę, ponieważ od rana jesteśmy na pełnych obrotach do trzeciej, czwartej nad ranem. To już kwestia imprezy masowej. Część koordynatorów i wolontariuszy może po koncertach pójść odpocząć, ale ja i często stage manager, czyli Kuba, jesteśmy ostatnimi osobami na miejscu, bo zamykam imprezę masową. Muszę sprawdzić, czy wszyscy opuścili teren, czy nikt nie został, a także zadzwonić na policję i tak dalej. Rzeczywiście jest mało snu, ale wydaje mi się, że satysfakcja po wszystkim to wynagradza. Słowa pochwały są idealnym zwieńczeniem tego, co udało nam się zrobić.
Z Martą Kutą, przewodniczącą samorządu studenckiego UMK, która z dniem 31 maja kończy swoją kadencję, rozmawiał Artur Stochla. Całość rozmowy dostępna poniżej: