Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Malunek bez zgody miasta. Kto stoi za podniebnym wandalizmem?[FELIETON]

Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia w Toruniu.

Szacowany czas czytania: 00:52

Zorza w Toruniu

W 1746 roku na toruńskim niebie widziano smoka. Podobno przyleciał do nas aż z Krakowa, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Od tamtego czasu gada w naszym mieście nie widziano. Myślę, że odpowiada za to jakość powietrza, która pozostawia wiele do życzenia, jak również fakt, że wilcze jagody wywołujące zwidy nie są tak popularne jak kiedyś. Natomiast nie ulega wątpliwości, że na toruńskim niebie widziano wczoraj burzę magnetyczną. Rozumiem, że ostatnio dokuczają nam mrozy, ale żeby od razu zorza polarna? Ale skoro mieszkańcy naszego miasta planują jeździć na stok narciarski w Sopocie, to już nic nie powinno nas dziwić.

Podobno na tym stoku jeden narciarz, zjeżdżając w dół, nagle podskoczył, obróciło go i wpadł na drzewo. Kiedy wstawał, ludzie podbiegli do niego i pytali: „jak się ma?”. Odpowiedział, że niedobrze, ale wciąż lepiej niż w pracy.

Pozdrawiam serdecznie i z fartem!

Artur Stochla

REKLAMA