Spór o hałas. Mieszkańcy kontra MotoPark w Toruniu. Prezydent zabiera głos
Mieszkańcy kilku toruńskich osiedli domagają się ograniczenia hałasu generowanego przez MotoPark w Toruniu. W odpowiedzi na petycję mieszkańców, fani motoryzacji apelują o utrzymanie dotychczasowej działalności toru. Władze miasta zapowiadają poszukiwanie kompromisu, jednak nie planują ograniczeń dla obiektu.

Szacowany czas czytania: 03:06
MotoPark w Toruniu i hałas, który przeszkadza mieszkańcom
Mieszkańcy osiedli Brzezina, Bielany, Wrzosy, Bydgoskie Przedmieście i Zieleniec w Toruniu coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie z powodu hałasu generowanego przez MotoPark w Toruniu. Według ich relacji, aż w 6 z 11 ostatnich weekendów na torze odbywały się intensywne treningi, zawody i komercyjne wynajmy, które znacząco utrudniały codzienne życie i wypoczynek.
W odpowiedzi na narastające uciążliwości złożono petycję do prezydenta Torunia. Mieszkańcy domagają się przeprowadzenia rzetelnych pomiarów hałasu, kontroli działalności obiektu oraz ochrony terenów mieszkaniowych i przyrodniczych, w tym obszaru Natura 2000 „Forty w Toruniu”, będącego miejscem zimowania chronionych gatunków nietoperzy.
Spór o hałas. Argumenty mieszkańców: zdrowie, środowisko i prawo do spokoju
W petycji mieszkańcy i społecznicy podkreślają, że problem nie dotyczy pojedynczych imprez, lecz regularnej działalności toru, szczególnie treningów driftowych i zawodów, które trwają przez wiele godzin.
Hałas ten ma charakter wielogodzinny, regularny, cykliczny i obejmuje gwałtowne przyspieszenia, pracę silników na wysokich obrotach oraz pisk opon, stanowiąc uciążliwy hałas impulsowy i tonalny.
Autorzy petycji zwracają też uwagę na potencjalny negatywny wpływ hałasu na środowisko oraz podkreślają, że nie domagają się likwidacji MotoParku, lecz ograniczenia najbardziej uciążliwych aktywności w weekendy i święta oraz wprowadzenia barier akustycznych.
Mieszkańcy oczekują także pełnej transparentności w zakresie wyników dotychczasowych kontroli i pomiarów hałasu, a także zgodności działalności toru z wcześniejszymi decyzjami środowiskowymi.
Czytaj też: Toruń kontra hałas. GUS prezentuje wyniki badań
MotoPark w Toruniu i środowisko motoryzacyjne odpowiadają
W odpowiedzi na petycję mieszkańców, użytkownicy MotoParku – zarówno kierowcy przyjezdni, jak i osoby szkolące się na torze – wystosowali własny apel do władz miasta i własną petycję. Wskazują, że MotoPark Toruń jest jednym z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie można legalnie i bezpiecznie trenować jazdę sportową, w tym drifting. Podkreślają, że obiekt działa zgodnie z przepisami, a przeprowadzone przez Urząd Miasta kontrole w latach 2023 i 2025 nie wykazały przekroczeń dopuszczalnych norm hałasu.
MotoPark Toruń pełni ważną funkcję społeczną, edukacyjną oraz sportową.
Miłośnicy motoryzacji argumentują, że ograniczenie działalności toru znacząco zmniejszyłoby dostęp do legalnych miejsc treningowych, co mogłoby prowadzić do niepożądanych zachowań na drogach publicznych. Przypominają, że MotoPark w Toruniu pełni ważną rolę w zakresie edukacji i poprawy bezpieczeństwa na drogach, a także jest miejscem rozwoju sportów motorowych.
Spór o hałas. Prezydent Torunia: kompromis jest konieczny
Prezydent Torunia, Paweł Gulewski, zapewnia, że nie planuje ograniczać działalności MotoParku. Podkreśla, że Toruń powinien być miastem otwartym na różne pasje, w tym sporty motorowe, a tor znajduje się na obrzeżach miasta. Jednocześnie deklaruje szacunek dla głosów mieszkańców i zapowiada gotowość do dialogu oraz poszukiwania kompromisowych rozwiązań, które pozwolą ograniczyć uciążliwości bez konieczności zamykania obiektu.
Władze miasta mają w najbliższych tygodniach przeanalizować postulaty obu stron i sprawdzić, czy możliwe jest wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń akustycznych lub zmian w harmonogramie funkcjonowania toru.
Sam mieszkam na Działkach św. Józefa i dobrze znam ten temat z własnego doświadczenia. Słyszę odgłosy aut na torze, samolotów startujących i lądujących w pobliskim Aeroklubie Pomorskim czy motocykli żużlowych z Motoareny. To naturalny element funkcjonowania miasta, w którym dużo się dzieje i które oferuje różnorodne aktywności.
Pisze prezydent Paweł Gulewski dodając, że chcąc całkowicie wyeliminować podobne uciążliwości, musielibyśmy wyprowadzić wszystkie te funkcje daleko poza miasto…
… a to jest po prostu niemożliwe.