To już nie miasto pierników. Toruń ma nowy, zaskakujący symbol [FELIETON]
Nasz reporter Artur Stochla zaprasza na cykl żartobliwych felietonów podsumowywujących najważniejsze wydarzenia w Toruniu.

Szacowany czas czytania: 01:02
Starówka w Toruniu zagrożona?
Okazuje się, że Toruń nie jest już tylko miastem pierników, ale zaczyna być miastem truskawek, które z niewyjaśnionych przyczyn zaczęły pojawiać się w różnych częściach miasta. Dla jednych to zapowiedź czegoś nowego, dla innych forma protestu i zwrócenie uwagi na to, że truskawki są coraz droższe. Jedno jest pewne: graficiarze lubią malować jedzenie na toruńskich budynkach. Jak nie tajemnicze hasła na elewacjach o kebabie, który powinien się wstydzić, to teraz truskawki, a patrząc na ceny żywności, nie zdziwię się, jeśli do truskawek dołączy papryka albo czereśnie.
Warzywa i owoce to nasze dobro narodowe. Sam byłem świadkiem, jak pan w warzywniaku na Bydgoskim Przedmieściu pomagał mężczyźnie z zagranicy, który wskazywał palcem na owoce i warzywa i pytał: „Co to jest?”. A gdy słyszał odpowiedź, że banany albo ziemniaki, na wszystko odpowiadał, że u nich to są taaakie duże ziemniaki i taaakie długie banany. W końcu, kiedy przyjezdny jegomość wskazał na arbuza i zapytał: „Co to jest?”, urażony sprzedawca odpowiedział, że to polski groszek.
Pozdrawiam serdecznie i z fartem!
Artur Stochla