Zarzuty wobec szpitala w Toruniu. Są wyniki pierwszej kontroli
Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu znalazł się w centrum głośnego sporu po zarzutach Porozumienia Rezydentów OZZL dotyczących funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Władze szpitala i województwa stanowczo odpierają oskarżenia, podkreślając, że dotychczasowe kontrole nie potwierdziły nieprawidłowości.

Szacowany czas czytania: 03:34
Szpital w Toruniu w ogniu krytyki
Przez ostatnie tygodnie zrobiło się głośno o Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu. Wszystko za sprawą zarzutów Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), które na łamach ogólnopolskich mediów oskarżyło toruński szpital o nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR-u, „bilokacje” lekarzy, nieprzestrzeganie godzin pracy i stygmatyzowanie sygnalistów zgłaszających problem do dyrekcji szpitala. Informowaliśmy o tej sprawie wielokrotnie:
Burza wokół SOR w Toruniu. Szpital wydał oświadczenie: „Każdy przejaw hejtu stanowi zagrożenie”
Nieprawidłowości na Bielanach w Toruniu? Marszałek odpiera zarzuty: „To ataki pozbawione sensu”
Sprawa wypłynęła na początku lipca, o możliwych nieprawidłowościach informowali również radni miasta z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Wczoraj odbyła się nadzwyczajna sesja sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego, podczas której Władysław Krajewski, pełniący funkcję wiceprzewodniczącego w OZZL, spotkał się po raz pierwszy z władzami szpitala i województwa:
Główny zarzut dotyczył braku obsady lekarza dyżurnego SOR, lekarza systemu, który ma ten odcinek szpitala przede wszystkim zabezpieczyć w sposób stały. Nie ma lekarza na SOR, który by nimi się zaopiekował, tylko musi być oddelegowany z innego oddziału. Więc ten problem jest kluczowy. Przede wszystkim brak zabezpieczenia lekarzem systemu szpitalnego oddziału ratunkowego oraz bilokacja lekarzy
Zdaniem przedstawiciela OZZL nieprawidłowości dotyczyły również sygnalistów, którzy mieli zgłaszać problem:
Nie bez przypadku jednym z zarzutów, które stawiamy, jest presja na osoby zgłaszające nieprawidłowości. Mianowicie były kary porządkowe, nie pozwalano na, że tak powiem, obecność prawnika podczas niektórych spotkań oraz niestety dochodziło do zwolnień. Informacja była również podana do kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ, do Lokalnej Izby Lekarskiej oraz oczywiście do Marszałka
Kontrole w szpitalu
Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu podlega pod samorząd województwa kujawsko-pomorskiego. Po analize władze województwa odpierają zarzuty OZZL. Zdaniem Piotra Całbeckiego, marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, żadne oficjalne pismo nie wpłynęło do dyrekcji szpitala w tej sprawie, a szum medialny nie służy szpitalowi:
Nie mamy żadnego pisma oficjalnego, a doniesienia medialne nie do końca chyba odzwierciedlają sytuację na SOR-ze, bo po licznych kontrolach ubiegłorocznych, ale i też bieżące nasze kontrole nie potwierdzają żadnych z tych zarzutów. Chciałbym, żeby przestali ci, którzy psują atmosferę i prowadzą swego rodzaju nagonkę na publiczną opiekę zdrowotną. Po prostu, żeby zaprzestali tych praktyk, bo one nic nie wnoszą, a to nie jest pole walki politycznej
Głos zabrali również przedstawiciele lekarze ze szpitala w Toruniu. Doktor Maciej Jackowiak, ordynator Oddziału Ortopedyczno-Urazowego i Onkologii Narządu Ruchu w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu, nie widzi żadnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu i zarządzaniu szpitalem:
W tej chwili młodzi ludzie chcą szybko mieć wszystko, prawda? Druga rzecz jest taka, że zamiast rozwiązywać problemy wewnątrz, wyciąga się je na zewnątrz, bo wtedy liczy się na to, że to będzie bardziej skuteczne. Zachowujemy wszelkie prawidłowości, wszelkie normy działania. Na szczęście szum medialny nie powoduje tego, że mamy tych pacjentów mniej. Wręcz odwrotnie, czasami mamy więcej
W związku z zaistniałą sytuacją w Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu przeprowadzane są zewnętrzne kontrole prowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia, Wojewodę, rzecznika praw pacjenta oraz Państwową Inspekcję Pracy (PIP). Sylwia Sobczak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu, przekazała nam, że kontrola PIP-u zakończyła się wczoraj i nie wykryła żadnych nieprawidłowości:
Jestem spokojna. Kontrola inspekcji pracy się zakończyła, więc już nie mam czterech kontroli, tylko trzy. Jest zero uwag. Są drobne zastrzeżenia. Ktoś się pomylił, złą datę jakąś wpisał. Są jeszcze trzy kontrole. Czekam spokojnie na wyniki tych kontroli. Może gdzieś jest jakiś błąd, ale jeśli jest, to jest na pewno incydentalny. Zawsze wyciągam wnioski i poprawiamy swoją pracę. Natomiast jestem absolutnie spokojna o tę kontrolę
Ostateczne wyniki pozostałych kontroli poznamy nie wcześniej niż w październiku. Do sprawy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego jeszcze wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w Toruniu i regionie?
Zyskaj błyskawiczny dostęp do najważniejszych lokalnych wiadomości i dodaj portal GRA.FM do swoich preferowanych źródeł w Google. Wystarczy jedno kliknięcie gwiazdki przy naszym logo w sekcji "Najważniejsze artykuły" lub wejdź po prostu w ten link: google.com/preferences/source?q=gra.fm. To tylko chwila, a zyskujesz pewność, że nie przegapisz niczego ważnego!